Specyfika tego wzrostu oraz klimat inwestycyjny mu towarzyszący w połączeniu z faktem dojścia do kluczowych punktów oporu pozwala na wyciągnięcie następujących wniosków.
W ostatnich dniach rynek dotarł w pobliże szczytów z początku roku. Ich przebicie pozwoli na wzrost do poziomu ok. 1340 pkt. (pierwsze zniesienie całego spadku, zaznaczone na wykresie linią przerywaną) i potem 1400 pkt. (okolice szczytu poprzedniej dużej korekty spadku). Należy jednak wziąć pod uwagę, że przy sprzyjających około-rynkowych okolicznościach możliwy jest wzrost nawet w okolice 1550-1700 pkt.
Jednak, żeby za bardzo nie odbiegać od bieżącej sytuacji w przyszłość, w krótszym terminie najprawdopodobniej czeka nas przerwa we wzrostach, która może przybrać postać korekty z zasięgiem spadku do zasadniczej linii trendu obecnego wzrostu (obecnie okolice 1180-1190 pkt.) Fakt ten w sytuacji realizacji takiego scenariusza wspierać będą wskazania części narzędzi z obszaru AT, takich jak np. Stochastic Osc. i R%, które znajdują się w strefie wykupienia. Jednak już pozostałe wskaźniki (z ważniejszych RSI i MACD) wskazują na możliwość dalszego marszu rynku w górę bez większych przerw. Także część WIG-twórczych spółek z punktu widzenia analizy wykresów wygląda bardzo interesująco pozostawiając miejsce na większy wzrost i jednocześnie stanowiąc, być może kluczowy argument po stronie byków.
Podsumowując. Rynkowi należy się odpoczynek i korekta jest wskazana. Problem w tym, że tendencyjnie ujemna baza w połączeniu ze wskazaniami WIGometru ogranicza potencjał spadku a należy pamiętać, że dominującym jest trend wzrostowy i zmienić ten fakt może tylko przełamanie istotnych wsparć lub wystąpienie istotnego punktu zwrotnego; jak dotąd żadna z tych sytuacji nie miała miejsca.
Tomasz Pasternak