Opór pochodzący od lokalnego szczytu z 7 stycznia na wysokości 3232 pkt. stał się skutecznym pretekstem dla zahamowania wzrostów. Dwie niewielkie świece z 17 i 18 czerwca br. uformowane w jego pobliżu sygnalizowały przejściowe wyczerpanie potencjału wzrostów. W ostatnich dniach sytuację tę wykorzystały niedźwiedzie, które doprowadziły do spadków. Indeks jest bardzo blisko ważnych poziomów wsparcia w postaci wierzchołka z 7 maja na 3070 pkt. oraz linii wzrostów z marca biegnącej aktualnie na wysokości 3040 pkt. Jakkolwiek byki powinny podjąć aktywniejszą walkę o ich utrzymanie to jednak nie jest to wystarczający powód by zakładać powodzenie tych prób. Coraz więcej przesłanek przemawia bowiem za tym, że korekta będzie większa.
Należy do nich przebicie miesięcznej linii trendu zwyżkowego, czy też pogarszający się obraz wskaźników. Najszybsze z oscylatorów dały sygnały sprzedaży wychodząc ze stref wykupienia poparte w niektórych wypadkach (np. Stochastic) negatywnymi dywergencjami. Niekorzystnie wygląda też MACD, który przebił z góry średnią. ROC szybko spada w kierunku linii równowagi i wkrótce powinno dojść do jej testu. Elementy te nie pozwalają na optymizm i sugerują spore zagrożenie powyższych wsparć w najbliższym czasie. Przełamanie będzie zapowiedzią większego osłabienie i w takim przypadku w krótkim okresie prawdopodobny jest spadek indeksu nawet w okolice 2820 pkt. W tym rejonie mamy silne wsparcia w postaci dna z 21 maja i 50% zniesienia fali z marca.
Xetra DAX (18-24.06.03)
Przewagę na rynku w ostatnich dniach uzyskała podaż, która nie pozwoliła na bezpośredni test silnego oporu w strefie 3444-3477 pkt. wyznaczonego przez szczyty z listopada i grudnia ub.r. W rezultacie DAX korygował ostatnie wzrosty. Nie można wprawdzie mówić o mocnej wyprzedaży, a dominujący na rynku trend wzrostowy pozwala traktować osłabienie jako klasyczne odreagowanie, ale niewykluczone, że najbliższe sesje również upłyną pod znakiem spadków. Pierwsze z istotniejszych wsparć znajdują się w obrębie 3020-3068 pkt., a tworzą je wierzchołek z 7 maja oraz linia wzrostów z marca br.
Jest dość prawdopodobne, że wkrótce właśnie te bariery będą celem przeceny. Za takim scenariuszem przemawia chociażby zachowanie wskaźników świadczące o słabnięciu rynku. MACD wygenerował sygnał sprzedaży schodząc poniżej średniej. ROC natomiast pozostaje jeszcze w strefie dodatniej, ale po wyrysowaniu negatywnej dywergencji szybko kieruje się w stronę poziomu równowagi. Już w najbliższych dniach można więc spodziewać się próby sforsowania. RSI zmienił kierunek na spadkowy zawracając w pobliżu poziomu wykupienia. Od wyniku testu powyższego obszaru zależeć powinien z kolei kierunek w krótkim okresie. Przebicie zwłaszcza linii trendu otworzyłoby drogę dla głębszych spadków, tym bardziej że będzie to równoznaczne z wybiciem dołem ze średnioterminowego kanału wzrostowego. To niezbyt obiecujący scenariusz, ale w perspektywie kilku kolejnych sesji nie powinno jeszcze dojść do jego realizacji.