I tak na wykresie widoczna jest linia przerywana oznaczająca jeden z poziomów zniesienia spadku a przebiega ona na wysokości 1330 pkt. Jednak biorąc pod uwagę cały czas utrzymującą się ujemną bazę można bez większego ryzyka stwierdzić, że wzrost sięgnie 1400 pkt. a nawet 1550 pkt. Jednak należy uważać-wzrosty w tej fazie znacznie przyspieszyły, obroty jak na nasze warunki są duże a to oznacza przemeblowanie portfeli wśród największych graczy i jeżeli potwierdzi się, że aktualnie stronę popytową tworzą OFE to możliwe jest szybkie ustanowienie szczytu na dłuższy czas. Problem polega na tym, że obecny wzrost charakteryzuje się wysokim poziomem emocji a to dodatkowo utrudnia precyzyjną prognozę.

Dlatego też należy tylko wspomnieć o wskaźnikach, które prawie bez wyjątku sygnalizują silne wykupienie. Prawdę mówiąc obecny stan rynku, po długim okresie mizernych wahań zaskoczył znaczną część inwestorów a duża zmienność pozwala na rozwinięcie skrzydeł przez day-traderów co dodatkowo potęguje skalę wahań. W tej sytuacji wydaje się, że jedyną skuteczną metodą jest aktywne wykorzystywanie zleceń stop i "wsłuchiwanie się" w głos giełdowej społeczności, co pozwoli na wychwycenie krótkoterminowych punktów zwrotnych i aktywny udział w obecnym trendzie.

Podsumowując: zamknięcie powstałych luk hossy pozwoli na wejście do gry pozycji krótkich, jednak wartość bazy w sytuacji schłodzenia szybkich wskaźników pozwala na spokojne namierzenie optymalnego momentu dla zajęcia pozycji długiej. Przypomnę tylko: spadek z początku ubiegłego tygodnia spowodował, że duża część posiadaczy longów zmieniła zdanie w samym dołku; warto to mieć na uwadze w przyszłości-co z tego wynikło widzieliśmy na ostatnich sesjach. I jeszcze jedno nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, ale teraz już jest tak dobrze że aż prosi się o minimum korektę. Kto kupuje-wiemy, a kto sprzedaje takie ilości??? To pytanie pozostawię bez odpowiedzi!!!

Tomasz Pasternak