Ceny wyszły nad 1620 pkt, ale tylko na krótko. Po chwili zjechały ponownie
na niższe poziomy. Wygląda więc na to, że niewielu graczy przejęło się
wspomnianą w poprzednim komentarzu formacją, którą można znaleźć na wykresie
cen. Wbicie nad linię szyi i powrót pod jej poziom nie jest sygnałem siły
rynku. Ponowny spadek pod 1603 pkt może go pogrzebać. Byki muszą szybko coś