Jak na razie podaż nie dopuściła do zdecydowanego ataku i najpierw tuż poniżej zatrzymała wzrosty, by później mocniej zaatakować.

Mocny spadek znowu sprowadził rynek w pobliże wspomnianej linii wzrostów z marca, położonej obecnie na wysokości ok. 1018 pkt. Jak na razie ponownie okazała się ona wystarczającą zaporą dla spadków, ale na tej podstawie nie można jeszcze przesądzać trwalszej obrony. Przy obecnych poziomach rynku kolejne testy mogą bowiem nastąpić w każdej chwili, co sugeruje zresztą coraz więcej przesłanek. Jedną z nich jest układ wskaźników. Najszybsze oscylatory dały sygnały sprzedaży, podobnie jak ROC, który zszedł poniżej linii neutralnej. MACD zbliża się z góry do średniej, a ryzyko przebicia zwiększa negatywna dywergencja. Powyższe elementy sugerują więc, że na obecnym spadku może się nie skończyć. Przełamanie linii trendu byłoby bardzo złym sygnałem otwierającym drogę dla większej zniżki. Kolejne wsparcie mamy na 1008 pkt., ale w krótkim okresie możliwe jest nawet zejście w okolice 980-985 pkt.

Nasdaq Composite (16-22.09.03)

Pomimo niepowodzenia jednego ataku popyt szybko przystąpił do kolejnego testu oporu, jaki znajdował się w obrębie 1899-1906 pkt., a pochodził od luki bessy z 12 marca ub.r. Większość ostatniego okresu upłynęła w efekcie pod znakiem wzrostów, a wysiłki byków zostały nagrodzone przebiciem powyższej bariery. Tuż powyżej, bo na wysokości 1946 pkt. znajduje się jednak kolejne z ograniczeń i to właśnie ono okazało się skuteczniejszą zaporą dla zwyżki. Poniżej doszło bowiem w ostatnich dniach do osłabienia, które początkowo przypominało wprawdzie lekką stabilizację, ale otwarte w poniedziałek okno bessy w strefie 1881-1896 pkt. i powrót w obręb luki z marca ub.r. potwierdziły mocniejszą pozycję niedźwiedzi.

Obecna skala przeceny nie jest jeszcze dramatem i nie daje podstaw by mówić o trwalszym zwrocie, a w pobliżu mamy wsparcie w postaci przyspieszonej linii trendu wzrostowego z sierpnia aktualnie na wysokości 1870 pkt. Niemniej jednak szanse na wyraźniejszą poprawę w najbliższym czasie nie są zbyt duże, a luka z poniedziałku powinna być wkrótce ważnym oporem. Możliwość taką sugeruje też zachowanie wskaźników, z których większość wygenerowała sygnały sprzedaży. W kierunku poziomu równowagi szybko podąża ROC, a wynikowi jego testu nie wróżą najlepiej negatywne dywergencje. Jest więc dość prawdopodobne, że nawet jeśli linia trendu da wkrótce pretekst dla odbicia zakończy się jedynie na teście okna bessy i w najbliższych dniach indeks będzie stabilizował się pomiędzy tymi barierami.