Spadek był dość mocny i bez większych problemów sprowadził indeks w okolice pierwszego z ważniejszych poziomów wsparcia, jaki na wysokości ok. 4335 pkt. tworzyła przyspieszona linia wzrostów poprowadzona przez dna z 30 września i 24 października. Na ostatniej sesji w tym rejonie popyt podjął próbę zahamowania przeceny, która nie była wprawdzie mocna, ale okazała się skuteczna.
Niewielki zasięg zniżki w połączeniu z obroną powyższej bariery ma lekko pozytywną wymowę. Nie jest to wprawdzie sygnał, który pozwala oczekiwać w najbliższym czasie powrotu do trendu zwyżkowego, ale może mieć spore znaczenie, jako zapowiedź wejścia indeksu w konsolidację. Za taką ewentualnością przemawia też bliskość znacznie silniejszego wsparcia, jakie tworzy główna linia trendu z marca biegnąca aktualnie na wysokości ok. 4300 pkt. Dopiero jej sforsowanie będzie mocniejszym sygnałem sugerującym głębsze spadki. W perspektywie najbliższych sesji są jednak szanse, że do przebicia nie dojdzie i indeks powinien się ustabilizować w przedziale pomiędzy tą barierą, a ostatnim szczytem na 4413 pkt.
Xetra DAX (12-18.11.03)
Okres rozpoczął się od prób sforsowania wierzchołka z 7 listopada na poziomie 3814 pkt. W pobliżu znajdował się też znacznie silniejszy opór, jaki na wysokości 3827 pkt. tworzy 50% zniesienia prawie rocznej fali spadkowej z marca ub.r. Podaż nie poddała bez walki tak istotnych barier i w konsekwencji doprowadziła w ostatnich dniach do osłabienia. Jak na razie nie jest to wprawdzie spadek głęboki, jednak przyniósł kilka negatywnych sygnałów sugerujących, że w najbliższym czasie możliwa jest kontynuacja. Najważniejszymi tego typu przesłankami jest przebicie kilku ważnych poziomów wsparcia.
Jednym z nich była linia trendu zwyżkowego z końca września. O ile w tym wypadku skala pokonania nie jest jeszcze duża to uwzględniając dodatkowo, że indeks zszedł poniżej lokalnego dna na wysokości 3697 pkt. tworząc w ten sposób formację podwójnego szczytu wymowa tych przesłanek nie jest optymistyczna. Tylko szybki powrót powyżej tych barier anuluje negatywny scenariusz, ale niewiele wskazuje by w najbliższych dniach byki było na to stać. Wielkość podwójnego szczytu nie jest wprawdzie imponująca, ale daje potencjał dla spadków przynajmniej do 3580 pkt., a za taką możliwością przemawia także pogarszający się układ wskaźników. Warto zauważyć, że za kilka dni w tym rejonie znajdzie się najważniejsze obecnie wsparcie w postaci linii trendu zwyżkowego z marca br. W jej pobliżu można więc spodziewać się aktywniejszego popytu i niewykluczone, że udany test okaże się bodźcem dla wyraźniejszego odreagowania przeceny.