Nie ma już żadnej wątpliwości, że dzisiaj mamy do czynienia z wybiciem z konsolidacji. Przez niemal cały miesiąc byki bezskutecznie zmagały się z poziomem 1700 pkt na WIG20. Trudno podejrzewać, by do końca sesji indeks zdołał powrócić ponad 1650 pkt - czyli dolne ograniczenie konsolidacji. Popyt jest po prostu za słaby. Nastąpiło zresztą nie tylko wybicie w dół z konsolidacji, ale także przebita została linia trendu wzrostowego. W obecnej sytuacji nie ma co się spodziewać szybkiej poprawy nastrojów. Co gorsza, WIG20 może spaść nawet o kilkaset punktów.

Realizuje się to, czego można się było obawiać - korekta w USA stała się negatywnym impulsem dla naszego rynku. W ciągu ostatnich tygodni nie udało się bykom przebić przez 1700 pkt mimo dobrej koniunktury za granicą. Teraz od siły spadków za oceanem może zależeć głębokość przeceny na GPW. Trudno jednak obecnie być w krótkim terminie optymistą.