Warto też zauważyć, że sytuacja taka ma miejsce w pobliżu ważnej bariery podażowej, która pochodzi od linii łączącej szczyty z 15 października i 7 listopada, biegnącej aktualnie na wysokości 3703 pkt.

Nie jest to wprawdzie przesłanka przesądzająca o wyraźniejszej korekcie, ale nieudane próby zamknięcia powyżej mogą stanowić wstęp do pogorszenia sytuacji w perspektywie kilku najbliższych sesji. Ryzyko takie niesie też zachowanie niektórych szybkich oscylatorów np. Stochastic?a i CCI, które dały sygnały sprzedaży. MACD i ROC pozostają wprawdzie ponad poziomami sygnału, ale zwłaszcza w przypadku ostatniego z nich wyraźny trend boczny świadczy o słabnięciu tempa wzrostów indeksu. W przypadku ewentualnej zniżki obok wspomnianego okna hossy wsparciem powinna być linia trendu zwyżkowego z marca znajdująca się obecnie na ok. 3620 pkt. Tuż poniżej jest też górna granica niewielkiej stabilizacji z początku stycznia. W tej sytuacji można więc w pobliżu tych poziomów spodziewać się skutecznej obrony i jak na razie nie ma poważniejszych przesłanek sugerujących trwalsze odwrócenie tendencji.

Xetra DAX (21-27.01.04)

Ostatni okres upływał bardzo spokojnie i bez większych ruchów. Indeks zdecydowanie zaatakował kluczowy opór, który tworzy linia bessy łącząca szczyty z marca i września 2000r., ale tak jak można było się spodziewać podaż nie poddała tej bariery bez walki. To właśnie z jej bliskością można wiązać obecną stabilizację. Nie ma więc nadal istotniejszych rozstrzygnięć, które zależeć będą od wyniku testu. Rynek jest silny, o czym świadczy chociażby to, że popyt nie cofa się głęboko. Dość prawdopodobne są więc wkrótce kolejne ataki, ale tylko zdecydowane przebicie w cenach zamknięcia będzie wiarygodniejszym sygnałem kontynuacji wzrostów.

Aktualnie linia trendu przebiega na wysokości ok. 4160 pkt., ale warto zwrócić uwagę że tuż powyżej mamy kolejne ważne ograniczenie w postaci ostatniego ze zniesień rocznej fali spadkowej z marca 2002 r. na poziomie ok. 4220 pkt. Wskazane wydaje się więc uzupełnienie oporu i o tę granicę, a w tym układzie dopiero po jej sforsowaniu można będzie mówić o silniejszych przesłankach utrwalających wzrosty. Co powodzenia testu pewne wątpliwości niesie jednak sytuacja wskaźników. Najszybsze wygenerowały sygnały sprzedaży, a dołączył do nich w ostatnich dniach MACD przecinając z góry średnią. Może więc okazać się, że przełamanie będzie trudne, a nawet może dojść do lekkiego osłabienia. Nie ma jednak na razie poważniejszych sygnałów sugerujących większą korektę. Pierwszym wsparciem będzie linia trendu z końca września na ok. 4090 pkt., ale znacznie silniejsza jest linia wzrostów z marca na poziomie 3090 pkt.