Dzięki tej wypowiedzi euro zyskało w stosunku do dolara, ustanawiając dzienne maksima notowań. Dziś inwestorzy czekać będą na dane o produkcji przemysłowej strefy euro oraz niemiecki indeks nastrojów instytutu ZEW, największy jednak wpływ na notowania będzie mieć publikacja danych z USA. Rynki poznają wskaźnik koniunktury FED w rejonie Nowego Yorku, poziom wykorzystania potencjału produkcyjnego w gospodarce USA oraz dynamikę produkcji przemysłowej w styczniu. Dzisiejsze notowania powinny stać pod znakiem większej niż w poniedziałek zmienności, do gry powracają inwestorzy amerykańscy.

Piątkowe spadki na rynku EUR/USD związane ze spekulacjami o możliwej interwencji ECB zakończyły się w pobliżu wsparcia 1,27. W czasie wczorajszych notowań rynek przejściowo naruszył opór przy cenie 1,2780, w dalszym ciągu jednak poziom ten stanowi istotną przeszkodę dla graczy zajmujących długie pozycje w euro. Pokonanie tego oporu powinno prowadzić do dalszych wzrostów wspólnej waluty w kierunku ceny 1,2860. Ważnym wsparciem pozostaje poziom 1,27.

Ciekawiej zrobiło się na rynku USD/JPY. Po długim okresie marazmu inwestorzy zajmujący długie pozycje w dolarze zdołali obronić wsparcie przy cenie 105,40, co otworzyło drogę do testu poziomów 105,90 oraz 106,40. W najbliższym czasie ten ostatni opór nie powinien zostać trwale przekroczony, a na rynku może mieć miejsce realizacja zysków.

Krzysztof Kochan

X-Trade