Reklama

TMS: Miesięczny raport walutowy - rynek krajowy

Przez większą część poprzedniego miesiąca realna wartości złotego była dość stabilna, jednak byliśmy na niskim poziomie. Najczęściej odchylenie od poziomu starego parytetu mieściło się w przedziale 3,0%-3,5% po słabej stronie. Pod koniec lutego przekroczyliśmy 4,0%, co było spowodowane nie tyle sytuacja wewnętrzną, czy też danymi makroekonomicznymi, ale spekulacjami kilku dużych inwestorów londyńskich.

Publikacja: 12.03.2004 09:04

Fundamenty makroekonomiczne są coraz lepsze. Co prawda w styczniu doszło do wzrostu bezrobocia, ale był to efekt sezonowy. W zimie bezrobocie rośnie ze względu na mniejsza ofertę prac w rolnictwie i budownictwie. GUS poinformował, że PKB w czwartym kwartale 2003 roku wzrosło o 4,7%. Dane o produkcji przemysłowej w styczniu przeszły najśmielsze oczekiwania, także sprzedaż detaliczna była dobra, choć oczywiście wskaźnik wyraźnie spadł w stosunku do grudnia (efekt sezonowy, grudzień to okres zakupów świątecznych).

Elementem, który nie pozwala polskiej walucie na umocnienie jest oczywiście kwestia poparcia dla planu racjonalizacji wydatków publicznych. Premier Hausner dopiero pod koniec miesiąca przesłał projekty ustaw do PO. Platforma odrzuciła plan, ale poparła pierwszy pakiet ustaw z nim związanych. Wszystko jest więc możliwe. Trwają również rozmowy z innymi partiami oraz formacjami poselskimi.

Każda informacja zwiększająca lub zmniejszająca szanse na jakieś porozumienie w kwestii poparcia planu miała swoje reperkusje na rynku walutowym. Zmiany nie były jednak bardzo silne, nie dochodziło bowiem do definitywnych rozstrzygnięć w tej kwestii.

Warto także zaznaczyć, że w lutym po raz kolejny osiągnęliśmy rekord słabości złotego wobec euro. Wspólna waluta w pewnym momencie kosztowała 4,93 zł. To nie tylko efekt realnej słabości PLN, ale także bardzo wysokiego poziomu eurodolara (w lutym osiągnęliśmy kolejny rekord 1,2929).

I. Analiza techniczna.

Reklama
Reklama

EUR/PLN

Trwa średnioterminowy trend wzrostowy kursu EUR/PLN, który rozpoczął się we wrześniu 2003 roku. Obecnie nie ma przesłanek, by sądzić, iż tendencja deprecjacyjna polskiej waluty zostanie powstrzymana. Dolna banda korytarza wzrostowego (wsparcie) znajduje się na poziomie 4,7200, górna (opór) - 4,9600. Dopiero pokonanie dolnej bandy będzie oznaczało zmianę średnioterminowego trendu. Analiza wskaźnikowa wskazuje na zwiększające się ryzyko korekty (MACD - sygnał sprzedaży, RSI - spadkowe/niewyprzedane). Ważne wsparcie znajduje się na poziomie 4,7950 (minimum z 19 lutego), którego pokonanie otworzy drogę ku 4,7200. Maksymalny zasięg wzrostów to górna banda korytarza wzrostowego 4,9600.

Wykres 1. Eur/PLN

Źródło: www.tmsdirect.pl

2. USD/PLN

Od początku roku kurs USD/PLN porusza się w korytarzu wzrostowym z dolną bandą na poziomie 3,7650 (dołek z 2 oraz 23 stycznia 2004) oraz górną na poziomie 3,9400 (górka z 19 stycznia oraz 29 stycznia). Zasięg dalszych wzrostów jest mocno ograniczony, ponieważ kurs znajduje się w górnym obszarze korytarza. Niemniej jednak wzrost do 3,9400 jest prawdopodobny, ponieważ wskaźniki nie są jeszcze w obszarze wykupienia, a MACD wciąz utrzymuje w sile sygnał kupna. Po osiągnięciu 3,9400 powinna nastąpić korekta do 3,8300 (maks z 19 stycznia 2004 oraz dołek z 25 lutego 2004).

Reklama
Reklama

Wykres 2. USD/PLN

Źródło: www.tmsdirect.pl

II. Sytuacja makroekonomiczna.

1.Produkcja przemysłowa

Produkcja przemysłowa wzrosła w styczniu o 6,4% w ujęciu miesięcznym, co oznacza, że wskaźnik roczny poprawił się aż o 14,3%. Uwzględniając czynniki o charakterze sezonowym wzrost wyniósł aż 16,9% rok/rok, co jest najlepszym rezultatem od początku okresu ożywienia.

Poprawę produkcji odnotowano w 25 spośród 29 działów przemysłu. Do największych wzrostów doszło w produkcji pozostałego sprzętu transportowego (o 51,7%), pojazdów mechanicznych, przyczep i naczep (o 50,6%), maszyn i urządzeń (o 34,4%) oraz wyrobów z surowców niemetalicznych pozostałych (o 26,6%). Spadek produkcji przemysłowej odnotowano przede wszystkim w górnictwie węgla kamiennego i brutalnego, wydobywania torfu (o 14,6%). Ożywienie polskiej gospodarki nie tylko trwa, ale się dynamizuje. Co istotne, podkreślamy to od kilku miesięcy, wzrost dotyczy prawie wszystkich działów produkcji przemysłowej, ze szczególnym naciskiem na produkcję przetworzoną. Spadek odnotowaliśmy w starej części gospodarki, np. w wydobyciu węgla kamiennego. Spory w tym udział realizowanej restrukturyzacji tej branży. W sumie więc obserwujemy pozytywne zmiany w strukturze polskiej gospodarki.

Reklama
Reklama

Nadal głównym motorem wzrostu pozostaje eksport. Warto jednak odnotować wzrost popytu wewnętrznego oraz spory wzrost inwestycji w przemyśle przetwórczym (w całej gospodarce inwestycje jeszcze spadają). To dobry prognostyk jeśli chodzi o dalszy wzrost PKB.

Jeśli taka dynamika będzie kontynuowana także w lutym i w marcu możemy przekroczyć 5% wzrostu PKB już w pierwszym kwartale 2004 roku.

2. PKB

GUS opublikował oficjalne informacje o wzroście gospodarczym w 2004 roku. PKB wzrósł o 3,7%, przy czym w IV kwartale osiągnęliśmy 4,7%. Poprawia się sytuacja wewnętrzna, rośnie popyt krajowy. Ogólny poziom inwestycji wciąż jest niższy, niż w 2002 roku, jednak i tu sytuacja ulega poprawie. Wyraźnie rosną na przykład nakłady inwestycyjne w sektorze przetwórczym.

Informacje dotyczące aktywności gospodarczej w styczniu 2004 roku pokazują, że jest szansa na przekroczenie 5,0% wzrostu PKB już w pierwszym kwartale. Naszym zdaniem tak będzie, a w całym 2004 roku PKB wzrośnie o 5,5%.

Reklama
Reklama

Wykres 5. Dynamika realna produktu krajowego brutto (ceny średnioroczne roku poprzedniego)

3.Inflacja.

Ożywieni gospodarcze w Polsce jest bezinflacyjne. W styczniu wskaźnik osiągnął 1,7% rok/rok, co należy uznać za zaskoczenie. Zdecydowana większość analityków spodziewał się wzrostu w stosunku do grudnia (kiedy było 1,7% rok/rok).

Wciąż bardzo stabilne są te elementy koszyka CPI, na który wyraźny wpływ ma popyt wewnętrzny. Podtrzymujemy jednak opinię, że inflacja w 2004 roku wzrośnie osiągając w grudniu poziom 2,4% w ujęciu rocznym.

4. Bezrobocie.

Reklama
Reklama

Stopa bezrobocia wzrosła w styczniu o 0,6% osiągając poziom 20,6%. Jest to efekt czynników sezonowych. Początek roku to wyraźne ograniczenie prac w rolnictwie oraz w budownictwie. Bezrobocie strukturalne utrzymuje się wciąż na bardzo wysokim poziomie, nie zaobserwowaliśmy wyraźnych zmian w stosunku do poprzedniego roku. Potwierdza się więc, że wzrost PKB jest wciąż za mały, abyśmy mogli ograniczyć bezrobocie (swoje robi choćby znaczny, kilkunastoprocentowy wzrost wydajności pracy). Wydaje się, że dopiero pierwszy kwartał 2004 roku może przynieść poprawę sytuacji, jeśli oczywiście wzrost PKB przekroczy 5%.

III. Sytuacja polityczna.

"Jestem za a nawet przeciw" - to słynne kiedyś powiedzenie prezydenta Lecha Wałęsy może w pewnym sensie oddać decyzję Platformy Obywatelskiej w sprawie poparcia planu Hausnera. Dokładnie powinno ono teraz brzmieć "jestem przeciw, a właściwie za, przynajmniej na razie". Z jednej strony bowiem PO odrzuciła plan, z drugiej poparła pierwsza grupę związanych z nim ustaw. Jednocześnie nie wykluczyła poparcia dla niektórych innych. W praktyce mamy więc na razie do czynienia z taką sytuacją, że plan reform zaczyna być wprowadzany. Co dalej? Zobaczymy, zapewne będziemy świadkami różnego rodzaju targów. To co może rozczarować dotyczy przedstawionych Platformie propozycji. Oto bowiem okazuje się, że tak na prawdę cięć budżetowych jest znacznie mniej, niż sądzono jeszcze kilka miesięcy temu. Rząd chce się natomiast bardziej koncentrować na części dochodowej, czyli na szukaniu pieniędzy. De facto oznacza to podwyższanie podatków lub para podatków. Oficjalnie mówi się o poszerzeniu bazy podatkowej, ale praktycznie niestety w bardzo wielu przypadkach obciążenia podatkowe rosną. Należy także zwrócić uwagę na kongres SLD, na którym zostanie dokonany wybór nowego szefa tej partii (Leszek Miller zrezygnował z funkcji). Jeśli wybrany zostanie przedstawiciel grupy niechętnej cięciu wydatków budżetowych może to być źle odebrane przez rynki finansowe.

IV. Prognoza.

Złoty zareagował umocnieniem na decyzję PO, nie należy jednak liczyć na dalszy wyraźny wzrost wartości polskiej waluty, wciąż bowiem mamy do czynienia ze sporą niepewnością. Niemniej przewidujemy powolny wzrost o około 2-3% w ciągu najbliższego miesiąca i nerwowość rynków przy okazji szukania poparcia dla kolejnych rozwiązań rządowych.

Reklama
Reklama

Jednocześnie, naszym zdaniem, na razie będziemy obserwować kontynuacje spadków na rynku eurodolara.

Poniżej przedstawiamy przewidywaną przez nas relacje kursów złotego do najważniejszych walut w zależności od kursu eurodolara. Na zielono wariant naszym zdaniem najbardziej prawdopodobny.

Warszawa, 2 marca 2004

Raport ten jest wyrazem przemyśleń zespołu TMS dotyczących rynku walutowego wynikających z dostępnych nam wiarygodnych danych.

Jego dystrybucja ogranicza się jedynie do klientów firmy, a informacje w nim zawarte udostępniane są wyłącznie za zgodą TMS.

Spółka nie ponosi odpowiedzialności finansowej za decyzje podjęte na podstawie rekomendacji w nim zawartych.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama