Dziś przed południem wybija się ponad nią, ale wrażenie, jakie wywiera rynek nie jest jednoznaczne. Obroty na wielu dużych spółkach są dość skromne. Na całym rynku jednak wyraźnie większe niż wczoraj o tej samej porze. Handluje się głównie akcjami KGHM i TP. W ich przypadku obroty wynoszą po ponad 10 mln zł. WIG20 zyskuje 0,6% i ma 1708 pkt. Wygląda więc na to, że przez większość dnia możemy mieć do czynienia ze stabilizacją w pobliżu 1700 pkt. O ostatecznym rozstrzygnięciu zadecyduje końcówka notowań i reakcja na głosowanie nad wotum zaufania dla rządu M. Belki w Sejmie. Planowane jest ono na 14.00. Trudno jednak przesądzić, czy decyzja posłów w ogóle wywoła większe emocje. Sądząc po reakcjach z rynku obligacji czy walutowego inwestorzy liczą na akceptację rządu Belki. Stąd brak wotum byłoby źle odebrane przez rynki. Jednocześnie zagadką pozostaje to, czy uzyskanie wotum nie skłoni inwestorów do realizacji zysków. Zakładam, że nie. Po pierwsze dlatego, że nie ma innych czynników skłaniających do pozbywania się akurat dziś akcji. Po drugie, to, jaki będzie ten rząd, dowiemy się dopiero za kilka tygodni. Dziś wiadomo, że poparcie parlamentarne nie będzie zbyt silne. To utrudni funkcjonowanie, wdrażanie potrzebnych ustaw. Na ile tak się stanie będzie można osądzić po pierwszych głosowaniach rządowych projektów.

Ważnym pytaniem jest też to, czy zamknięcie majowej luki bessy doprowadzi do trwalszego ruchu w górę, czy też jedynie przeniesie konsolidację na wyższy poziom. Wydaje się, że bardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest to drugie. Nie widać argumentów przemawiających za atakiem na tegoroczne maksimum.