Dręczenia inwestorów ciąg dalszy, bo inaczej takiej sesji nazwać nie można.
Po pierwszej godzinie notowań indeksu wyznaczyliśmy sesyjne ekstrema i od
tego czasu trwa konsolidacja w obszarze 4 pkt. na indeksie. To wręcz
sadystyczny marazm. Trochę emocji wzbudziły kolejne duże transakcje na
Kętach (początek sesji) i teraz na Prokomie, ale trudno upatrywać tutaj