Jednocześnie trudno we wczorajszej sesji dopatrywać się elementów przełomu. Wzrost była zasługą głownie PKN, obroty koncentrowały się na dwóch spółkach. W takim stylu raczej nie uda się pokonać maksimum z końca czerwca przy 1736 pkt.
W początkowej fazie dzisiejszych notowań najsłabiej wypada PKN, zniżkujący o ponad 1%. W przypadku reszty dużych firm niewiele się dzieje. No może poza znów sporymi obrotami na TP. Uwagę zwracają zniżki spółek spożywczych - Duda, Indykpol, Ekodrob. W sumie zapowiada się kolejna nudna sesja - niska aktywność inwestorów zapewne nie pozwoli rynkowi wykonać większego ruchu. Krótkoterminowe wsparcie przeniosło się do połowy wczorajszej świecy, czyli do 1715 pkt. Dopóki nie zostanie sforsowane byki będą miały szanse zaatakować opór przy 1736 pkt.
Na największych rynkach widać coraz większe problemy z kontynuacja odbicia. Potwierdza się to, że sam spadek cen ropy może być pozytywnym impulsem jedynie na krótko. Potem wrócą problemy, które powodowały zniżkę cen w lipcu i w początkach sierpnia. Dziś będziemy mieli okazję po raz kolejny przekonać, jaka jest kondycja amerykańskiej gospodarki, czy poprawiła się w porównaniu ze słabym czerwcem. O 14.30 podane zostaną dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku, o 16.00 kolejna porcja informacji z rynku nieruchomości. Można przypuszczać, że przynajmniej do 14.00 na rynkach niewiele się będzie działo. Nasi inwestorzy będą zapewne jeszcze rzucać okiem na Budapeszt. Tam BUX traci dziś 0,5% i okazuje się, że wybicie ponad tegoroczne szczyty nie jest impulsem do trwałego wzrostu, a jedynie przenosi konsolidację na wyższy poziom. Wciąż czołową rolę odgrywa MOL, który w największym stopniu ostatnio determinuje zmiany BUX-a. MOL zniżkuje o niecałe 1%.