Nie wpłynęło to jednak negatywnie na notowania, bo po publikacji słabego indeksu aktywności gospodarczej w regionie Chicago, obawiano się, że aktywność gospodarcza w całym kraju będzie wyraźnie słabsza od oczekiwań. Wkrótce po publikacji wskaźnika notowania nieco się poprawiły. Środkowa część sesji przyniosła stabilizację notowań. Silniejszy był rynek technologiczny - tutaj odbijał Intel i cały sektor półprzewodników, który w trackie dwóch poprzednich sesji najmocniej tracił na wartości. Na trzy godziny przed zamknięciem rynków, doszło do tąpnięcia indeksów. Powodem był znaczny spadek zapasów ropy w USA. To przełożyło się też na wzrost ceny ropy. Rynek akcji szybko się jednak z tego otrząsnął i indeksy w ciągu kilku minut odrobiły niemal cały spadek. Do końca sesji już nic ciekawego się nie wydarzyło. Obroty na obu rynkach nieznacznie wzrosły. W handlu posesyjnym było bezbarwnie - AHI zakończyło spadkiem o 0,01%. W sytuacji technicznej nie doszło niemal do żadnych zmian. Szybkie wskaźniki nadal jednak utrzymują sygnały sprzedaży. Po zakończeniu dzisiejszej sesji kwartalne prognozy wyników na trzeci kwartał zweryfikuje Intel. To może mieć duży wpływ na atmosferę w handlu posesyjnym.

Sesja w USA nie wskaże kierunku naszemu rynkowi. Sam przebieg wczorajszych notowań był bardzo nerwowy. Na początku WIG20 znalazł się w strefie oporów 1727-1736 pkt. Tutaj dosyć szybko pojawiła się aktywna podaż i błyskawicznie zepchnęła indeks o 1%. Po takim spadku podaż odpuściła i rynek bardzo powoli zaczął odbijać. Na dwie godziny przed końcem sesji inicjatywę zdecydowanie przejął popyt. W rezultacie doszło do szybkiego wzrostu indeksu, połączonego z ustanowieniem nowych czteromiesięcznych szczytów. To jednak nie wyzwoliło dodatkowego popytu, ale sprowokowało podaż. Ostatnie kilkadziesiąt minut było znowu słabe. W rezultacie zamknięcie na WIG20 wypadło blisko wtorkowego. Na wykresie WIG20 ukształtowała się niewielka białą świeca z bardzo długimi cieniami. Wskazuje one na dużą nieprzewidywalność rynku. Takie nerwowe wahania świadczą raczej negatywnie o rynku. Dopóki jednak indeks nie pokona poziomu 1700 pkt, trudno oczekiwać powrotu do spadków. Dzisiejsza sesja może mieć spokojniejszy przebieg. Lekko pozytywnie na rynkową atmosferę może oddziaływać fakt znacznego przelewu środków do OFE. Pierwsze wsparcie dla WIG20 to wrotkowe zamknięcie - 1725 pkt. Najważniejszy na dziś opór to wczorajsze maksimum na 1742 pkt.