WIG flirtował ze szczytem "wszechczasów". WIG20 ma jeszcze do szczytu sporo
miejsca i to do szczytu z kwietnia. O szczycie z 2000 r. nawet nie
wspominam. Tak czy inaczej wzrost nie był kontynuowany. Dobre otwarcie
notowań poprawiło nastroje, ale w drugiej części sesji było już mniej
przyjemnie. Indeks spadł pod poziom wczorajszego zamknięcia. Także kontrakty