Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 24.09.2004 15:54

Byki powiedzą, że przy obrotach 200 mln taką spadkową sesją nie ma się co

martwić, bo to jedynie ruch korekcyjny po ostatniej fali wzrostowej. Niższe

obroty to potwierdzają. Z kolei niedźwiedzie powiedzą, że takie korekcyjne

sesje były przez cały tydzień i jeśli ma tak być codziennie, to nikomu nie

przeszkadza, że rynek spada na niskich obrotach. Oby rachunek się

Reklama
Reklama

powiększał. Każda strona ma trochę racji, ale faktycznie należy te spadki

oceniać jako korekcyjne. Nie mówię, że zaraz ruszymy do nowej fali

wzrostowej. Bardzo bym się jednak zdziwił, pomimo swojego sceptycyzmu co do

tych całych wzrostów, gdyby popyt nie spróbował jeszcze przynajmniej raz

uderzyć. Rynek tak szybko nie zawraca i nie przechodzi do dynamicznego

spadku. Powinno być więc jeszcze uderzenie popytu, a gdy wszyscy znowu

Reklama
Reklama

zobaczą mocny rynek to szybko ruszymy do góry. O tym trzeba pamiętać ! Ale

dzisiejsza sesja absolutnie nie wskazuje, byśmy dno korekty mieli już za

sobą. Cały dzień popyt był bardzo słaby, a byki dostawały po łbie z każdej

strony. A to od posłów w sprawie PEO, a to przed chwilą możliwym notowaniem

węgierskiego MOL w Warszawie. Obie informacje to powód do sprzedaży, a nie

tylko do "realizacji zysków". Przebudzenie byków dopiero w przyszłym

Reklama
Reklama

tygodniu, ale wciąż szukamy jeszcze poziomu gdzie nastąpi reaktywacja

popytu. O 16:00 dane o cenach żywności. Kontrakty01.gif Indeks01.gif 83 84

MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama