Dolar nie zdołał się zbytnio wzmocnić, choć było ku temu kilka okazji. Inwestorzy nie zajmowali większych pozycji na rynku w oczekiwaniu na środową publikację danych z USA o deficycie handlowym za październik oraz decyzję Fed w sprawie poziomu stóp.
Tak jak należało się tego spodziewać wtorek przyniósł kolejne wypowiedzi europejskich polityków zaniepokojonych zbyt wysokim kursem EUR/USD. Guy Quaden prezes banku centralnego Belgii i zarazem członek Rady EBC podkreślił, że dalsza aprecjacja ceny euro jest niepożądana. Z kolei minister gospodarki Niemiec Wolfgang Clement powiedział, że EBC zareaguje na rynku eurodolara jeśli okaże się to konieczne. Dodatkowo rzecznik Komisji Europejskiej, Gerassimos Thomas poinformował, że instytucja ta popiera ostatnią ostrą wypowiedź szefa EBC. Jean-Claude Trichet w poniedziałek ostatnie zmiany na rynku eurodolara określił mianem "brutalnych" i "niepożądanych".
Cytując ostatnie wypowiedzi polityków nie można zapominać również o tej poniedziałkowej francuskiego ministra finansów Nikolasa Sarkozy, w której skrytykował Stany Zjednoczone ze utrzymywanie deficytu na rachunku obrotów bieżących oraz zapominanie o ustaleniach ze szczytu G7 w Boca Raton. Przypomnijmy, że w komunikacie po mającym miejsce w drugi weekend lutego na Florydzie spotkaniu zapisano, że "nadmierne wahania i nieuporządkowane ruchy kursów walut są niepożądane z punktu widzenia wzrostu gospodarczego". Odpowiedź Stanów na te zarzuty była natychmiastowa i taka sama jak zawsze. Rob Nichols, rzecznik Departamentu Skarbu USA przekazał stanowisko swojego szefa (John Snow) mówiąc, że Stany Zjednoczone nadal kontynuują politykę mocnego dolara.
We wtorek przed południem okazało się, że wysoki kurs euro i obawy o jego wpływ na konkurencyjność eksportu Niemiec doprowadziły do bardzo silnego spadku nastrojów panujących wśród analityków i inwestorów instytucjonalnych. Indeks ZEW zniżkował w listopadzie do 13,9 (najniżej od grudnia 2002 r.) z 31,3 pkt w październiku. Na rynku oczekiwano figury na poziomie 30,0 pkt. Dane te zwiększyły obawy co do publikowanych w najbliższy czwartek danych o PKB Niemiec za III kwartał.
W związku z zaplanowaną na środowe popołudnie publikacją danych z USA o deficycie za październik na rynku może być nerwowo. W takiej atmosferze dolar może być narażony na spadki, a ponowne testowanie na rynku EUR/USD rekordowo wysokich poziomów, a być może nawet figury 1,3000 jest prawdopodobne. Wydaje się, że dane o deficycie powinny pokazać jednak jego lekki spadek w stosunku do września. Dodatkowo tego samego dnia mamy decyzję FED. Należy oczekiwać, że stopy w USA wzrosną o 25 pkt bazowych (nastąpi zrównoważenie z tymi w Eurolandzie), a dodatkowo komunikat po posiedzeniu pozwoli domniemywać, że taka sama podwyżka czeka nas również w grudniu. W takich warunkach ponowny wzrost kursu EUR/USD do 1,2975-1,3000 warto wykorzystać do zajęcia długich pozycji w dolarze z perspektywą powrotu kursu EUR/USD w kierunku poziomu 1,2500.