Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl - rynek eurodolara

Rynek eurodolara: Stabilizacja Słowem wstępu: Inwestorzy jak na razie nie kwapią się z zakupami dolarów, choć powodów ku temu mają sporo.

Publikacja: 12.11.2004 09:55

W pierwszej części piątkowej sesji notowania europejskiej waluty do dolara nie ulegały większym wahaniom. Kurs EUR/USD poruszał się w przedziale 1,2900 - 1,2930.

Inwestorzy jak na razie nie kwapią się z zakupami dolarów, choć powodów ku temu mają sporo. Po pierwsze w środę FED zgodnie z oczekiwaniami podniósł poziom stóp procentowych w USA o 25 pkt bazowych, zrównując je tym samym z tymi obowiązującymi w Eurolandzie. Dodatkowo bank centralny Stanów Zjednoczonych w swoim komunikacie dał sygnał, że należy się spodziewać kontynuacji takich działań w kolejnych miesiącach. Po drugie spadają ceny ropy. Jedna baryłka tego surowca w USA z dostawą na grudzień kosztuje obecnie mniej niż 48 dolarów. Trzecim czynnikiem mającym wpływ na wyhamowanie wzrostów kursu EUR/USD są ostatnie, mocne wypowiedzi europejskich polityków. W czwartek szef ECB Jean-Claude Trichet podtrzymał swoją poniedziałkową wypowiedź o tym, że zmiany na rynku są brutalne. W podobnym tonie mówią także inni przedstawiciele władz Eurolandu. Dodatkowo przeciwko mocnemu euro świadczą także słabe dane makro ze strefy euro. W środę okazało się, że tempo wzrostu gospodarczego Niemiec w III kwartale wyniosło +0,1 proc. (k/k) wobec oczekiwanego wzrostu o 0,3 proc. (k/k). Z kolei dziś podano, że we Francji w okresie lipiec - wrzesień zanotowano równie niski poziom wzrostu PKB. Tak jak w przypadku danych z Niemiec spodziewano się "figury" na poziomie +0,3 proc.

Kurs EUR/USD zdołał utrzymać się poniżej ważnego poziomu 1,2930. W takich warunkach należy oczekiwać, że w najbliższym czasie spadki kursu EUR/USD będą kontynuowane w kierunku poziomu 1,2500. O godz. 11:00 napłyną dane o PKB strefy euro za III kwartał. Oczekiwania są na poziomie +0,4 (k/k) i +2,0 proc. (r/r). Z kolei po południu opublikowane zostaną informacje z USA o sprzedaży detalicznej za październik (oczek. +0,2 proc.) oraz nastrojach konsumentów za pierwszą część listopada (oczek. 93,0 pkt.). Wszystko wskazuje na to, że tak jak ostatnio dane z Eurolandu rozczarują negatywnie, a te z USA zapewne pozytywnie.

Opracował:

Marek Nienałtowski

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama