Komentarz
W poniedziałek rano notowania europejskiej waluty do dolara chwilowo sięgnęły poziomu 1,2998. Kurs EUR/USD, który po raz kolejny znalazł się w okolicy "psychologicznej bariery" 1,3000 skłonił cześć uczestników rynku do sprzedaży wspólnej waluty. Pary starczyło im jednak tylko do 1,2939.
O godz. 14:30 podano, że w listopadzie indeks aktywności sektora wytwórczego okręgu Nowego Jorku wzrósł do 19,76 z 17,43 w październiku. Oznacza to, że zanotował pozytywną wartość już dziewiętnasty miesiąc z rzędu. Analitycy ankietowani przez agencję DJN spodziewali się jednak, że będzie nieco wyższy i wyniesie 20,5. Dane te przeszły na rynku bez większego echa. Podobnie rzecz się miała z wypowiedziami kolejnych europejskich polityków zaniepokojonych poziomem kursu EUR/USD.
Inwestorzy w ciągu dnia wstrzymywali się jednak z zawieraniem większych transakcji w oczekiwaniu na publikowane we wtorek bardzo ważne dane z USA o przepływach kapitałowych netto za wrzesień. W centrum ich zainteresowania znajdował się także wynik rozpoczynającego się w poniedziałek o godz. 19:00 dwudniowego spotkania ministrów finansów UE (Ecofin). Obecnie wszystko wskazuje na to, że temat wysokiego, szkodzącego europejskiej gospodarce kursu EUR/USD powinien na nim stanąć. Czy będzie mowa o możliwej interwencji i czy w ogóle może do niej dojść? To pytanie dręczy w tej chwili chyba wszystkich analityków.
Marne szanse na interwencje