Zdecydowanie mocniej zachowywał się rynek technologiczny - pozytywnie oddziaływała jeszcze znacznie podwyższona (we wtorek) cena docelowa dla akcji Apple Computer oraz podniesienie wyceny dla Google (to podziałało na cały sektor internetowy). Obroty na obu rynkach obniżyły się, do poziomów poniżej średnich miesięcznych. W handlu posesyjnym zmiany niewielkie - AHI zakończyło spadkiem o 0,06%. W sytuacji technicznej nic rewolucyjnego się nie wydarzyło. Nasdaq Composite i S&P500 znalazły się jednak ponownie blisko listopadowych szczytów, co nie pozostawia dużego pola do poprawy notowań na najbliższych sesjach. O losach koniunktury w krótkim terminie mogą zadecydować przyszłotygodniowe dane makro - rewizja PKB za trzeci kwartał, wydatki konsumentów, liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych, aktywność gospodarcza w przemyśle i w usługach.
Sesja w USA nie będzie mieć istotnego wpływu na nasz rynek. Wpływ rynków zagranicznych na to, co dzieje się u nas już od kilku dni jest niewielki. W dużej mierze jest to spowodowane przesunięciem uwagi inwestorów na rynek pierwotny. Wczoraj rynek w pierwszej części zachowywał się słabo. WIG20 kontynuował spadek, ale działo się to już przy niewielkich obrotach. Po kilkudziesięciu minutach handlu zaczął pojawiać się większy popyt i w rezultacie dalsza część sesji przyniosła powrót indeksu do poziomu otwarcia. Bardzo słabo zachowywał się wczoraj KGHM - kurs akcji zniżkował przy wysokim wolumenie, na bazie plotek o sprzedaży 5 proc. pakietu akcji spółki przez PKO BP. Z kolei konsekwentny popyt widać było przez cały dzień na TPSA. Na wykresie WIG20 ukształtowała się świeca z długim dolnym cieniem, przy wyraźnie wyższych obrotach. Odbicie w trakcie sesji miało miejsce z poziomu dołka z 25. października (w cenach zamknięcia). Na razie można je traktować jedynie jako efekt odreagowania na wyprzedanym rynku. Tak czy inaczej taki zwrot przemawia za uspokojeniem atmosfery na najbliższych sesjach. Dzisiejsza i jutrzejsza sesja mogą charakteryzować się niewielką zmiennością, zwłaszcza, że aktywność na rynkach zagranicznych będzie utrzymywać się na niskim poziomie. Pierwszym oporem dla WIG20 jest połowa wysokości wtorkowej świecy - 1807 pkt. Ważne wsparcie to 1778 pkt.