Komentarz
Podczas pierwszej w tym tygodniu sesji kurs EUR/USD jak zaklęty poruszał się w wąskim, 40 pkt przedziale 1,3416 - 1,3456. Cena wspólnej waluty pozostawała tym samym nieco poniżej osiągniętego w piątek rekordowo wysokiego poziomu 1,3461. Amerykańska waluta zwyżkowała też minimalnie w stosunku do jena. Kurs USD/JPY wzrósł o 60 pkt z 101,93 do 102,53.
Inwestorzy wstrzymali się z dalszą wyprzedażą dolarów zadając sobie pytanie o to, czy kolejna fala spadków wartości zielonego przypadkiem nie doprowadzi do fizycznej interwencji na rynku, choćby tylko ze strony Japończyków. Koichi Hosokawa, wiceminister finansów Kraju Kwitnącej Wiśni podkreślił w ciągu dnia, że reakcja władz na zbyt silne zmiany na rynku będzie zdecydowana. O zbyt wysokim i niemile widzianym kursie euro do dolara mówili z kolei szef Buby Axel Weber oraz nowy minister finansów Francji Herve Gaymard.
Podawane w ciągu dnia informacje o: trzęsieniu ziemi na Hokkaido, ataku terrorystycznym na konsulat USA w Arabii Saudyjskiej oraz o zamachach bombowych przeprowadzonych w Hiszpanii przez ETA pozostały bez większego wpływu na rynek.
Opublikowane w południe dobre dane makro z Niemiec nie wpłynęły w większym stopniu na notowania euro. O godz. podano, że zamówienia w przemyśle Niemiec wzrosły w październiku o 1,1 proc. Na rynku oczekiwano figury na poziomie +0,3 proc.