Komentarz
W czwartek notowania amerykańskiej waluty względem euro uległy konsolidacji. Kurs EUR/USD poruszał się w zakresie 1,3265 - 1,3362. Chętnych do wyciągnięcia ceny wspólnej waluty poza ten przedział wyraźnie brakowało.
Na rynku doszło do starcia dwóch frontów. Czynniki prodolarowe (m.in. brak zmian stóp procentowych w Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii i Wielkiej Brytanii, a także oczekiwania co do tego, że na ich podwyżkę zdecyduje się FED) zrównoważyły te negatywne dla amerykańskiej waluty (m.in. wysoki "podwójny deficyt" USA oraz fakt zmniejszania wielkości aktywów denominowanych w zielonych na rzecz euro przez kraje: regionu Azji i członkowskie OPEC).
Tak jak należało tego oczekiwać przebywający z wizytą w Japonii niemiecki kanclerz Gerhard Schroeder podkreślił, że jest zaniepokojony wzrostem wartości euro. Z kolei premier Junichiro Koizumi powiedział, że wzmocnienie jena nie jest mile widziane.
W ciągu dnia napłynęły dobre dane makro z Niemiec. O godz. 8:00 podano, że nadwyżka handlowa w październiku wyniosła 12,5 mld euro wobec 12,1 mld we wrześniu. Na rynku spodziewano się jej spadku do 10,7 mld euro. Eksport zwiększył się o 1,2 proc., jedenasty miesiąc z rzędu. Z kolei w południe okazało się, że w tym samym miesiącu produkcja przemysłowa wzrosła o 0,6 proc., czyli w dwukrotnie większym stopniu niż prognozowano.