Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 22.12.2004 14:54

Sporo dzisiejsza sesja zasiała fermentu w głowach inwestorów. Były nowe

maksy na WIG20 (kosmetycznie poprawiony szczyt do 1954,49) i była też dosyć

mocna przecena. nie wydaje się jednak, by była to sesja byczego odwrotu.

Dlaczego ? By mówić o wyznaczeniu szczytu potrzebne byłyby znacznie większe

obroty, przecena znacznie szerszego rynku i agresywna podaż, która

Reklama
Reklama

doprowadzałaby momentami do paniki byków. Tak nie było, a 1% spadek,

analogicznie do węgierskiego BUX, bardziej należy uznać za zasłużoną

realizację zysków. Tym bardziej, że PKO BP dzisiaj z rana trochę "przegiął"

ze szczytem 28,5 przy spadających pozostałych bankach, do tego Netia

odchorowała komunikaty KPWiG, a PKN cierpiał z powodu ukąszenia MOL`a.

Wszystkim może szybko to przejść. Należy też zauważyć, że porannemu

Reklama
Reklama

wzrostowi nie towarzyszyła żadna euforia. Szczególnie na kontraktach, które

bardzo sceptycznie (słusznie) podchodziły do wzrostu indeksu. Tak szczytów

nasz rynek z reguły nie wyznaczał. Z reguły szał zakupów kończył euforyczny

optymizm. Co dalej ? Tak samo jak po poniedziałkowym wzroście nie widziałem

powodu do zmiany zdania, tak samo po dzisiejszym spadku dalej podzielam

pogląd z Weekendowej, że przedświąteczny tydzień będzie po prostu tygodniem

Reklama
Reklama

konsolidacji i nie ma co zbyt gwałtownie zmieniać poglądów po jednej tylko

sesji. 34 35 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama