Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 06.01.2005 14:58

Po porannym spadku, będącym kontynuacją wyprzedaży z ostatnich dni, fundusze

w końcu podjęły próbę obrony rynku. Wczoraj nie miały szans, zbyt silna była

presja podaży, a dzisiaj rynek po pierwsze można już było uznać za

"wyprzedany", a po drugie kolejna fatalna sesja w przypadku piątkowych

fatalnych danych z rynku pracy mogłaby się przerodzić w panikę. Czas tą

Reklama
Reklama

próbę obrony rynku podsumować. Najrozsądniej byłoby napisać, że czekamy na

piątkowe dane makro i to one ustalą koniunkturę na przyszły tydzień. Ale

zakładając ich neutralny wpływ na rynek, trzeba opierać się na tym co

pokazał dziś rynek. Obroty były bardzo duże (445 mln), jednak ciężko

interpretować je na korzyść którejkolwiek ze stron. Aktywność była duża

zarówno w czasie odreagowania, jak i w czasie słabe otwarcia i obecnego

Reklama
Reklama

osuwania w końcówce. Obiektywnie jednak patrząc, rynek dalej pokazał swoją

słabość, bo indeks po niemal 100 pkt. spadku nie potrafił na dzisiejszej

sesji nawet wyjść na plusy. Kontrakty9.gif Indeks9.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama