Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 14.01.2005 14:44

Kończymy dość dziwny tydzień. Po szybkim spadku cen w ubiegłym, ten miał

przynieść kontynuację, jak chcieli niektórzy, lub odbicie jak chcieli inni.

Właściwie nie mamy ani tego, ani tego. Lekki spadek od poniedziałku nie jest

przecież tym, czego oczekiwali posiadacze krótkich pozycji. Trudno też

ostatnie dni nazwać odbiciem, bo przecież kończymy notowania w okolicy

Reklama
Reklama

zamknięcia z poprzedniego piątku. Tak wielu się szykowało do odbicia, że te

nie mogło się pojawić. Optymizm wyrażany w wielkości bazy wskazuje raczej na

dalszy spadek. Jeszcze przed nami jest faza oczyszczenia i paniki posiadaczy

długich pozycji. Odbicia nie można wykluczyć. Sądzę jednak, że spadek

rozpoczęty 3 stycznia jeszcze się nie skończył. Kontrakty9.gif Indeks9.gif

Wygląda na to, że potrwa on nieco dłużej niż miało to miejsce w kwietniu

Reklama
Reklama

ub.r. Alternatywą jest negacja formacji klina, ale do tego potrzebny jest

zdrowy popyt, bo trzeba sporo podnieść ceny. W tym tygodniu takowego nie

było widać. Tym samym bardziej prawdopodobny pozostaje dalszy spadek cen.

Być może z jakąś próbą odbicia, ale tych już było tyle, że zaczyna być to

nużące. Na szczegółową analizę zapraszam do "Weekendowej..." KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama