Słowem wstępu: W czwartek przed południem kurs EUR/USD spadł do ok. 1,2950 i był najniższy od ponad dwóch miesięcy.
Komentarz
W czwartek przed południem notowania europejskiej waluty do dolara spadły do 1,2948 i znalazły się na najniższym poziomie od 19 listopada zeszłego roku.
Na rynku od początku roku panuje niezły sentyment dla dolara wynikający po pierwsze z perspektyw "kształtowania" się poziomu stóp procentowych w USA. Wszystko wskazuje na to, że FED choć utrzyma "akomodacyjną" politykę monetarną i będzie podnosił poziom stóp procentowych w USA w minimalnym tylko tempie 25 pkt bazowych, to istnieje szansa na to, na koniec tego półrocza poziom stopy funduszy federalnych wzrośnie o 75-100 pkt bazowych z 2,25 proc. obecnie do 3,00 - 3,25 proc. Drugi czynnik wzmacniający zielonego to oczekiwanie na to, że administracja Bush?a i sam prezydent podejmą usilne działania mające na celu ograniczenie dziury budżetowej, co zresztą szeroko zapowiadają. Założenia/plany budżetu na 2006 r. przedstawione będą 7 lutego. Wielu liczy na to, że być może już dziś Bush podczas inauguracji swojej drugiej kadencji powie coś na ten temat. Aprecjajcę amerykańskiej waluty wielu wiąże również ze sprawą zmian w podatkach dla amerykańskich firm, które zdecydują się na reapartiację zysków osiąganych za granicą. Dochody te opodatkowane zostaną stawką 5,25 proc, a nie jak normalnie 35 proc.
Wzmocnienie się dolara do najwyższych od 2 miesięcy poziomów to zdaniem części analityków także skutek wypowiedzi ministra finansów Francji. Harve Gaymard podkreślił, że spadek amerykańskiej waluty musi się zakończyć.