Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 20.01.2005 14:18

W USA dzisiaj analogiczna sytuacja do naszego rynku. Byki mogą albo próbować

wybronić rynek i skończyć bez większych ran. U nas póki co się to udaje, co

nie znaczy, że i USA obroni się przed spadkiem. Kontrakty na razie sugerują

co innego. NQ -11 SP -4 i kierunek wyznaczać dziś będzie sektor internetowy.

Z danych makro o 16:00 jest jeszcze LEI i o 18:00 Philadelphia FED. Ani

Reklama
Reklama

jedno, ani drugie nie powinno mocniej wpływać na rynek. W tym drugim

przypadku uważnie obserwowany będzie też subindeks zatrudnienia, ale za

daleko do raportu z rynku pracy, by już teraz mocno się tym emocjonować.

Przejmować się USA ? Tylko mocne niespodzianki mogą teraz wpływać na nasz

rynek. Taka przyszła wczoraj po posesyjnych wynikach. Dzisiaj nie za bardzo

widać, co mogłoby nią być. Mocnej przeceny nikt się nie przestraszy, bo

Reklama
Reklama

zapowiadają ją kontrakty. Z kolei na obronę rynku też nikt nie zareaguje u

nas, bo przecież nie spadamy dzisiaj po słabej sesji w USA, więc tutaj nie

ma czego odrabiać. No chyba, że zaprzysiężenie prezydenta miałoby przynieść

jakieś mocne niespodzianki. 45 46 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama