Słowem wstępu: Podczas czwartkowej sesji europejskiej dolar zyskał do euro ok. 0,8 proc.
Komentarz
Czwartek był udany dla dolara. Kurs EUR/USD, który jeszcze na otwarciu europejskiej części handlu wynosił 1,3122 w ciągu kolejnych godzin sesji poszedł w dół o ponad 100 pkt i po południu sięgnął poziomu 1,3013.
Od strony technicznej inwestorów do zakupów dolarów skłonił nieudany poranny atak na ważny opór na 1,3127 (szczyt z 17 stycznia). Od strony fundamentalnej wpływ na takie ich działania miała wypowiedź przedstawiciela japońskiego ministerstwa finansów. Hiroshi Watanabe podkreślił, że nie spodziewa się tego, aby komunikat po zaplanowanym na 4-5 lutego spotkaniu w Londynie przedstawicieli państw grupy G7 w większym stopniu odbiegał od tych ostatnich (m.in. po ubiegłorocznym szczycie w Boca Raton na Florydzie) i wyraźnie zwiększał presję na państwa azjatyckie (przede wszystkim Chiny), aby te pozwoliły na wzmocnienie swoich walut w stosunku do dolara. Spowodowany tymi słowami wzrost kursu USD/JPY przełożył się na spadek kursu EUR/USD.
Amerykańskiej walucie pomogło również oczekiwanie na jak i same opublikowane o godz. 14:30 dane makro z USA. Liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych wzrosła w tygodniu do 22 stycznia o 7 tys. do 325 tys. z 319 tys. tydzień wcześniej i była niższa niż oczekiwano. Analitycy spodziewali się wzrostu "tygodniowego bezrobocia" o 15 tys. do 334 tys. Co do zamówień na dobra trwałego użytku to zwyżkowały one w grudniu o 0,6 proc. i o 2,1 proc. (po odjęciu transportu). Również te dane były lepsze od prognoz (oczekiwano odpowiednio +0,5 i +1,0 proc.). Bez transportu zamówienia wzrosły po raz pierwszy od września. Dodatkowo poinformowano o zrewidowaniu w górę do +1,8 proc. z +1,4 proc. danych za listopad.