Komentarz
Dzisiejsza sesja nie przyniosła większych zmian na złotym, jeżeli mierzyć to poziomem odchylenia od parytetu. Cały czas pozostajemy w okolicach 15 proc. po mocnej stronie. Nieco na wartości zyskał dolar, korekcyjnie wzrastając w okolice 3,11-3,12 zł. Cały czas stabilne pozostaje euro, za które płaci się nieco powyżej 4,06 zł.
Uwaga rynków skupiła się dzisiaj na kwestii związanej z reformą rolniczych ubezpieczeń społecznych KRUS. Burzę wywołała poranna publikacja "Gazety Wyborczej", która podała, że rząd zamierza odejść od reformy, gdyż nie znajduje dla niej poparcia nawet w samym SLD. Informacje te "zdementowała" później wicepremier Jaruga-Nowacka, która przyznała, że chodzi o autoprawkę pozwalającą na związanie wysokości składki z dochodami rolników. Nie potrafiła jednak określić na ile wpłynie to na wysokość oszczędności w przyszłorocznym budżecie. Inwestorzy jednak zbytnio nie przejęli się tymi informacjami. Wszak w roku wyborczym można spodziewać się wielu niespodzianek i trudno też oczekiwać, aby posłowie byli skłonni do podejmowania niepopularnych decyzji. Niemniej jednak mogą one doprowadzić do zwiększenia ryzyka politycznego i fiskalnego, co jest też jednym z czynników, które bierze pod uwagę Rada Polityki Pieniężnej w swoich decyzjach. Zresztą dzisiaj prezes NBP, Leszek Balcerowicz, ponownie podkreślił, że reformy finansów publicznych są bardzo istotne.
Warte uwagi są wypowiedzi ekonomisty Banku Światowego. Thomas Laursen stwierdził, że nie widać przesłanek przemawiających za obniżkami stóp procentowych. Podobnie jak wcześniej wspomniał o tym członek RPP, Dariusz Filar, dodał, że nie widać także, aby umocnienie złotego negatywnie wpływało na dynamikę eksportu i wzrost gospodarczy. Zakwestionował on także decyzję Eurostatu sugerującą Polsce, aby nie zaliczała środków zgromadzonych w OFE do finansów publicznych. Przyznał, że nadal jest prawdopodobne przyjęcie euro w 2009 r.
Podczas dzisiejszego przetargu zamiany obligacji sprzedano papiery za jedyne 1,16 mld zł z oferowanych 26,9 mld zł. Informacje te nieco poprawiły jednak klimat na rynku wtórnym długu. Pewien wpływ miała także informacja o nieoczekiwanej obniżce stóp procentowych w Czechach o 25 p.b. do 2,25 proc.