Rynek przyjął tę wiadomość dość chłodno, a złoty w pierwszej reakcji stracił na wartości. Niezależnie od kształtu nowego parlamentu i poziomu jego kompetencji, jeżeli wybory odbędą się na jesieni, nowa władza może mieć zbyt mało czasu na wprowadzenie planowanych zmian - a pośpiech nie zawsze sprzyja rozsądnym decyzjom. Złoty zignorował za to poprawę notowań wspólnej waluty wobec dolara, wbrew utrzymującej się w ostatnim okresie wyraźnej zależności pomiędzy tymi rynkami. Wrażliwość na problemy polityczne i odporność na rynki światowe - tak wyglądał rynek wczoraj, podobnie wyglądała też sytuacja na wiosnę minionego roku. Notowaniom złotego nie pomogły ogłoszone wczoraj dane o bilansie na rachunku obrotów bieżących - w listopadzie wystąpiła nadwyżka w wysokości 31 mln euro, a deficyt handlowy osiągnął wartość 512 mln euro. Ważniejszy jest jednak fakt, iż bardzo dobre dane z października zostały zrewidowane wyraźnie w dół. Pododny los spotka zapewne i odczyt z listopada, stąd inwestorzy z rezerwą podchodzą do tych publikacji. Złoty notowany jest na poziomie 15,30% odchylenia po mocnej stronie parytetu.
Rynek USD/PLN utrzymuje się nad wsparciem przy cenie 3,10 zł, oporem pozostaje poziom 3,15 zł. Spadek poniżej ceny 4,05 zł na rynku EUR/PLN wywołał silną reakcję inwestorów kupujących euro, na trwałe pokonanie tego poziomu trzeba więc będzie jeszcze poczekać.
Krzysztof Kochan
X-Trade