Pierwszy miesiąc nowego roku przyniósł niższą od oczekiwań liczbę nowych miejsc pracy - w tym okresie powstało 146 tys. etatów, w dół zrewidowane zostały także dane z grudnia. Stopa bezrobocia spadła natomiast z 5,4% do 5,2%. Inwestorzy zareagowali wyprzedażą dolara, jednak negatywne nastroje na rynku nie utrzymały się zbyt długo. Sytuację całkowicie odmienił nie kto inny jak A.Greenspan, stwierdzając, iż siły rynkowe oraz działania amerykańskiego rządu powinny przyczynić się do stabilizacji i konsekwentnie - obniżenia deficytu handlowego USA. W innych okolicznościach te słowa pozostałyby zapewne niezauważone, jednak nerwowa atmosfera po publikacji danych z rynku pracy sprawiła, iż inwestorzy potrzebowali takiego właśnie katalizatora. Spadki na rynku EUR/USD osiągnęły poziom 1,2820, a nastrojów nie popsuł nawet słabszy od oczekiwań indeks Uniwersytetu Michigan, który spadł do poziomu 95,5 pkt. W dniu dzisiejszym nie będzie już publikacji ważniejszych danych makroekonomicznych, a notowania powinny przebiegać w spokojnej atmosferze.

Rynek EUR/USD utrzymuje się w szerokim kanale trendu spadkowego, dolne ograczenie tej formacji znajduje się obecnie na poziomie 1,2800, górne przy cenie 1,3080. Wydarzenia z piątku nie zdołały wyrwać rynku z tego zakresu, jednak inicjatywa w najbliższych dniach może należeć do strony kupującej dolary. Do czasu rozpoczęcia sesji amerykańskiej kurs powinien utrzymać się w przedziale 1,2820 - 1,2860.

W reakcji na publikację danych z USA rynek USD/JPY testował poziom 103,50, jednak poprawa nastrojów wobec dolara pozwoliła na obronę wsparcia i wzrost w kierunku ceny 105,10. W najbliższym czasie dolar może pozostać mocny wobec jena.

Krzysztof Kochan

X-Trade