Zaczęło się nieźle, ale kończy mało przyjemnie. Kolejny atak popytu nie
przyniósł już kolejnego zamknięcia na wyższym poziomie. Dziś okazało się to
za trudno dla byczej strony rynku. Po zaliczeniu maksa na 1980 pkt nastąpił
zwrot cen i spadek, który sprowadził nas pod poziom porannych minimów.
Najprawdopodobniej skończymy dzisiejszą sesję na minusach. Strata byków nie