Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 23.02.2005 14:30

Dzisiaj w USA bardzo ważna sesja. Jeśli bowiem po wczorajszej rekordowej

wyprzedaży rynek nie będzie miał siły choćby na odbicie, to powszechne

stanie się oczekiwanie na test styczniowych dołków. Do tej pory rynki

amerykańskie nas niewiele interesowały, co potwierdza też dzisiejsza sesja

na GPW. Byki w USA miały dużą szansę zaatakować szczyty hossy i dopiero

Reklama
Reklama

ostatnia przecena zniwelowała na to szanse. Oczywiście nie znaczy to, że

zaraz powrócimy do pełnej korelacji z USA, ale jeśli dzisiaj znowu będzie

słaba sesja, to na rynkach Eurolandu inwestorzy musza zacząć się mocno

niepokoić. Na razie jeszcze nie ma czym, bo kontrakty pokazują 5 pkt plusy i

nie przeszkadza im utrzymywanie się ropy przy 51 $. Pretekstem do

odreagowania mogą okazać się choćby tylko wspominane wcześniej dane o

Reklama
Reklama

inflacji, które są tak naprawdę neutralne, ale w obecnej interpretacji brak

negatywnych niespodzianek jest dla rynku korzystny. Decydująca w USA będzie

końcówka sesji, bo inwestorzy poznają protokół z posiedzenia FOMC, a co za

tym idzie od nowa rozpoczną się dyskusje o stopach procentowych. 39 40 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama