Część inwestorów nie wróciła jeszcze po świątecznym weekendzie, aktywność na obu rynkach nie była zatem wysoka. Końcówka sesji była nieco słabsza ze względu na obawy o tsunami w Azji. Rynkowi pomógł wczoraj spadek ceny ropy oraz wzmocnienie dolara (wobec euro do poziomu najwyższego od 1,5 miesiąca). W handlu posesyjnym AHI zwyżkowało o 0,05%. W obrazie technicznym rynku nie doszło do wyraźnych zmian. Na wykresach indeksów ukształtowały się jednak lekko optymistyczne w wymowie białe świece, a część wskaźników technicznych wygenerowała sygnały kupna. Najbliższe dwie sesje mogą charakteryzować się relatywnie niską zmiennością i niewielką aktywnością rynku. Większość uczestników rynku będzie czekać na czwartkowe i piątkowe dane makro - m. in. dochody i wydatki konsumenckie, aktywność gospodarcza w sektorze wytwórczym oraz raport z rynku pracy. Lekki wpływ na dzisiejszą sesję może mieć indeks nastrojów konsumenckich.
Sesja w USA nie będzie mieć wpływu na nasz rynek. Lekko negatywnie przełożą się natomiast spadki w Azji oraz kolejne osłabienie złotego. Rynek prawdopodobnie zanotuje dziś niewielki spadek. Aktywność może niska, ze względu na oczekiwanie na jutrzejszą decyzję RPP. Ostatnia ubiegłotygodniowa sesja niewiele też zmieniła w sytuacji rynkowej. Widać było, że większość inwestorów wykazuje dużą ostrożność - w rezultacie po dość wysokim otwarciu rynek zaczął szybko się cofać. Na wykresie WIG20 utworzyła się niewielka czarna świeca, szybkie wskaźniki utrzymały jednak sygnały kupna. Zwyżka indeksu zatrzymała się niemal dokładnie na poziomie poniedziałkowego maksimum - 1983 pkt. Poziom ten jest obecnie pierwszym oporem. Pierwszym ważnym wsparciem jest połowa wysokości środowej białej świecy - 1952 pkt. Przebieg najbliższych sesji w dużej mierze może zależeć od jutrzejszej decyzji RPP.