W poprawie notowań pomógł wczoraj spadek cen ropy (o blisko 2%) oraz zapowiedzi Pfizera o redukcjach kosztów, które mają skutkować dwucyfrowym wzrostem zysków. Spadek ceny ropy był konsekwencją wypowiedzi Alana Greenspana o możliwym wzroście zapasów tego surowca oraz możliwością zwiększania wydobycia przez Arabię Saudyjską. W handlu posesyjnym nastroje nieco się pogorszyły, za sprawą niższych od oczekiwań prognoz wyników za pierwszy kwartał Siebel Systems - AHI zakończyło spadkiem o 0,12%. W sytuacji technicznej rynku bez większych zmian - indeksy nadal utrzymują się powyżej ostatnich minimów i w perspektywie najbliższych sesji bardziej prawdopodobne są wzrosty niż spadki.
Sesja w USA może mieć lekko pozytywny wpływ na nasz rynek. Najprawdopodobniej nie stanie się jednak impulsem do żadnego wyraźniejszego ruchu. Sam przebieg wczorajszych notowań można odebrać pozytywnie. Aktywność na rynku utrzymywała się na niskim poziomie, ale przewagę miała strona popytowa. Bardzo mocny był PKN, dzięki wysokim cenom ropy. Dobrze zachowywała się też TPSA oraz Pekao. WIG20 w drugiej części sesji naruszył poziom 2000 pkt, ale zamknięcie wypadło nieznacznie poniżej tej bariery. Mimo wszystko, w cenach zamknięcia, indeks nieznacznie przekroczył poziom ostatniego maksimum z 31 marca. Na wykresie ukształtowała się biała świeca z górnym cieniem, ale indeks nie zdołał pokonać górnej linii pięciotygodniowego kanału spadkowego. Układ wskaźników technicznych nieco się poprawił - sygnał kupna wygenerował ROC a bliski takiego sygnału jest MACD. Takie układ wskaźników z reguły zapowiada wzrost indeksu w ciągu kilku sesji. Dzisiaj do istotnego wzrostu jednak raczej nie dojdzie. Zwyżka w przypadku WIG20 może zostać wyhamowana w strefie 2007 - 2010 pkt (wczorajsze maksimum i górne ograniczenie marcowej luki bessy). Z tego poziomu może dojść do niewielkiego osłabienia. Pierwszym wsparciem dla WIG20 jest połowa wysokości wczorajszego korpusu - 1991 pkt. Dzisiaj indeks w dół prawdopodobnie będzie ciągnął PKN (po wczorajszym spadku ceny ropy).