interpretowane, a dobre się ignoruje. Kontrakty01.gif Indeks01.gif
Trend spadkowy ma się więc dalej bardzo dobrze, a docelowy poziom spadku na
styczniowe dołki zapewne już niedługo zostanie osiągnięty. Właśnie w tych
okolicach fundusze powinny spróbować powalczyć i gdyby rynki zachodnie
trzymały się na obecnych poziomach, to byłaby to pewnie obrona udana. Ale po
tak słabej sesji z dość przyzwoitym obrotem 422 mln nie patrzy się na
wsparcia, a jedynie tylko na opory. Te dzisiaj dość mocno się oddaliły, a
pierwszym ważnym sygnałem przerwania trendu spadkowego dalej pozostaje
ewentualne wyjście nad linie trendu spadkowego. Nawet jeśli dzisiaj robimy
dołek, to trzymanie się tej zasady uchroniło przed łapaniem dołka choćby na
przełomie marca i kwietnia jakieś 100 pkt. wyżej, gdy rynek też wydawał się
ogromnie wyprzedany i gotowy do zakończenia korekty wzrostów. Teraz obecny
ruch nie jest już korektą wzrostów, ale trendem spadkowym, co tym bardziej
każe reagować dopiero po sygnałach jego zanegowania, a nie przy wyprzedaniu
rynku. To wyprzedanie jeszcze nie jest "ekstremalne", czego chyba dość
dobrym wskaźnikiem i przykładem optymistyczna (dziś już nieco mniej) baza.
16 17 MP