Wyższy, co prawda, był indeks nastrojów konsumenckich instytutu Conference Board - zmiana w przypadku tego wskaźnika była jednak mniejsza niż w przypadku Chicago PMI. Większą wagę dla inwestorów miały zatem dane dotyczące aktywności gospodarczej, tym bardziej, że dzisiaj opublikowany zostanie indeks aktywności sektora wytwórczego dla całych USA. Słabe Chicago PMI nie tyle przyczyniło się do spadków na rynku akcji (już przed publikacją danych rynek zniżkował), ale odebrały argument do wzrostu. Podobnie jak na poprzednich sesjach, tak i wczoraj mocniejszy był rynek technologiczny - pomogły tu nieco podwyższone rekomendacje dla Xilinx, Symantec, eBay. Na rynku tradycyjnym lekko negatywnie na sentyment rynkowy przekładały się informacje o zawyżeniu zysku netto przez AIG o 3,9 mld USD na przestrzeni ostatnich pięciu lat. Handel był wczoraj dosyć aktywny na NYSE, ale co najwyżej umiarkowanie aktywny na Nasdaq?u. Po sesji niewiele się działo - AHI zakończyło wzrostem o 0,03%. Na wykresach indeksów utworzyły się czarne świece, a niektóre z szybkich wskaźników technicznych wygenerowały sygnały sprzedaży. Mimo to istotnej zmiany w sytuacji technicznej nie ma - indeksy DJIA i S&P500 od ośmiu sesji poruszają się w ramach konsolidacji i mogą w jej obszarze pozostać jeszcze kilka dni.
Sesja w USA nie wpłynie w istotnym stopniu na nasz rynek. Wpłyną jednak słabe dane dotyczące PKB za pierwszy kwartał. Wszystkie pozycje składowe PKB okazały się gorsze od oczekiwań analityków, najbardziej zaskakujące było jednak znaczne zmniejszenie dynamiki inwestycji. Dane przełożą się negatywnie na rynek. Ich wpływ niekoniecznie musi być jednak duży. Po pierwsze dlatego, że obrazują one sytuację w gospodarce sprzed kilku miesięcy, po drugie dlatego, że dane dotyczące produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej były nieco wyższe od oczekiwań rynku, po trzecie, ponieważ zwiększają one prawdopodobieństwo kolejnych obniżek stóp procentowych. Dane najprawdopodobniej przyczynią się do spadków indeksów w trakcie dzisiejszej sesji. WIG20 pierwsze ważne wsparcie ma na ok. 1900 pkt (linia dwutygodniowej te4ndencji wzrostowej oraz połowa wysokości białej świecy z piątku) i jeśli utrzyma się dzisiaj powyżej tego poziomu będzie to świadczyć o relatywnej sile rynku. W krótkim terminie wciąż realne są szanse na wzrost indeksu do poziomu lokalnego szczytu z drugiej połowy kwietnia - 1940 pkt. Na więcej trudno jednak w obecnej sytuacji liczyć.