Dziś rano pisałem, że w przypadku debiutu Lotosu wszystko do poziomu 32 pln
uznam za neutralne, a dopiero poniżej 29 pln będzie to debiut fatalny. Nie
przekroczyliśmy żadnej z tych barier. Pierwsze transakcje były właśnie
dokładnie po 32 pln, a potem nad kursem kontrolę przejęła podaż akcji
pracowniczych, lub choćby tylko sama obawa przed taką podażą. Niewątpliwie