To pociągnęło w dół cały sektor motoryzacyjny. Lekko pozytywny wpływ na atmosferę rynkową miał z kolei spadek ceny ropy naftowej (po publikacji cotygodniowych danych o poziomie zapasów ropy w USA). Obroty, tak na NYSE jak i na Nasdaq?u nieco się zwiększyły, nieznacznie przekraczając średnie miesięczne. W handlu posesyjnym doszło do niewielkiego wzrostu - AHI zakończyło zwyżką o 0,19%. Sytuacja techniczna rynku nie zmieniła się. Część z szybkich wskaźników utrzymuje sygnały sprzedaży, średnioterminowe zachowują się jednak pozytywnie. Do końca tego tygodnia rynek może utrzymywać się w konsolidacji, w następnym jednak zmiany powinny być bardziej dynamiczne - ze względu na posiedzenie FOMC i koniec kwartału.

Sesja na naszym rynku miała nieco zaskakujący przebieg. W poniedziałek i wtorek na rynku niewiele się działo, a indeksy trzymały się blisko piątkowych zamknięć. Dodatkowo we wtorek rynek zachowywał się relatywnie słabo na tle parkietów Eurolandu, co mogło sugerować przynajmniej lekką korektę notowań w trakcie wczorajszej sesji. Tak się jednak nie stało. Od początku sesji wyraźną przewagę miał popyt, a rynek systematycznie, praktycznie bez żadnych korekt zyskiwał na wartości. Handel był wczoraj aktywny - obroty najwyższe od 17 marca. Na tle rynku wyraźnie pozytywnie wyróżniała się TPSA, mocne były też banki. Na wykresie WIG20 ukształtowała się wysoka biała świeca, zamknięcie wypadło zaś niemal dokładnie na wysokości górnej linii miesięcznego kanału wzrostowego. Znaczna przewaga popytu w trakcie wczorajszej sesji raczej nie pozwala oczekiwać istotniejszej korekty spadkowej w najbliższym czasie. WIG20 znajduje się jednak blisko szczytów z przełomu lutego i marca (2092 - 2118 pkt), pola do wzrostu zatem dużo nie ma. Poza tym wyraźny wzrost obrotów sugeruje, że rynek wkracza w ostatnią fazę wzrostów (podobnie było w drugiej połowie lutego).