Mimo znacznego wzrostu indeksów trudno uznać sytuację na rynku za klarowną. Wysoka zmienność jaką można obserwować w ostatnim czasie świadczy o dużej nerwowości inwestorów. A to z reguły nie służy dobrze rynkowi. Do optymizmu nie zachęcają też wczorajsze obroty - wzrost indeksów odbył się przy niższym wolumenie niż poprzedzający go spadek. Można przypuszczać, że do jutrzejszego posiedzenia FOMC rynek będzie zachowywał się względnie spokojnie. Tym bardziej, że jutro wypada też koniec półrocza i inwestorom instytucjonalnym może zależeć co najmniej na utrzymaniu obecnego poziomu cenowego. Wpływ na kolejne sesje może mieć komunikat FED po jutrzejszym posiedzeniu. Pod warunkiem, że będzie się różnić od poprzedniego. Niestety bardziej prawdopodobne jest, że istotnych zmian w treści komunikatu ni będzie. A w takiej sytuacji inwestorzy będą musieli skupić się na innych czynnikach. Duży wpływ na rozwój koniunktury w dalszym ciągu powinno mieć zachowanie ceny ropy. Jednak już za dwa tygodnie rozpocznie się publikacja wyników spółek za drugi kwartał i to prawdopodobnie one będą mieć największy wpływ na sentyment rynkowy. Wyniki prawdopodobnie będą dobre, ale są już raczej zdyskontowane przez rynek. Jeśli się natomiast okaże, że spółki zaczną ostrzegać o możliwym pogorszeniu wyników w drugim półroczu, reakcja rynku będzie negatywna.

Sesja na naszym rynku również przyniosła odbicie. Notowania rozpoczęły się niemal dokładnie na poziomie poniedziałkowego zamknięcia, szybko jednak doszło do lekkiego wzrostu. Sesja miała bardzo spokojny przebieg z relatywnie niską zmiennością indeksów. Obroty nieco wzrosły, ale nie należały do wysokich. Wzrost był raczej zasługą niższej aktywności podaży. Z dużych spółek pozytywnie wyróżniała się TPSA. Warto jednak zwrócić uwagę, że TPSA w ostatnich dniach zachowuje się bardzo nerwowo i na poprzednich sesjach należała do liderów spadków. Techniczny obraz rynku nie zmienił się znacząco. WIG20 odbił się od dolnej linii kanału wzrostowego, a na wykresie utworzyła się niewielka biała świeca. Odbicie może być kontynuowane na najbliższych sesjach, ale zwyżka najprawdopodobniej zakończy się poniżej szczytu z poprzedniego czwartku. Zachowanie rynku jest zbliżone do tego, jakie można było obserwować na początku marca. Jeśli scenariusz się powtórzy, to WIG20 po wykonaniu ruchu do 2050 - 2060 pkt, rozpocznie dłuższą tendencję spadkową.