Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 18.07.2005 15:38

Sesja kończy się mało ciekawie. Być może część inwestorów taki przebieg

notowań niepokoi. Zaczęliśmy w dość dobrych nastrojach, a kończymy sesję

zaliczając nowe minima. Na pierwszy rzut oka wydaje się to mało obiecujące,

ale pamiętajmy, że nie tylko ceny decydują o ocenie rynku. Jeśli pod uwagę

weźmiemy także obrót i zachowanie LOP to sytuacja nie jest już tak ponura.

Reklama
Reklama

Dodajmy bazę i mamy podstawy do unikania paniki i utrzymania nerwów na

wodzy.

Świeca dzienna wygląda kiepsko, ale zauważmy, że spadkowi cen towarzyszy

bardzo mały obrót. Nie może umknąć naszej uwadze także fakt, że wraz ze

spadkiem cen spada również LOP. Widać więc, że nie jest to w tej chwili atak

zdecydowanej podaży. No i jeszcze ta baza. Dziś właściwie przez całą sesję

Reklama
Reklama

przekraczała wartość 30 pkt po ujemnej stronie. Pesymizm rzuca się w oczy.

Warto więc zastanowić się, kto będzie sprzedawał jutro? Skoro mamy taką

pewność co do ruchu, to czemu nie spadamy przy zwiększonym wolumenie? Jak

widać na wykresach Kontrakty9.gif Indeks9.gif do pierwszych wsparć (okolice

połowy przedziału między 2000, a 2130 pkt) zostało trochę miejsca. Nie

będzie wielką ujmą dla popytu, gdy ceny się tam znajdą. Szczyt z lutego to

Reklama
Reklama

nie przelewki i walka w jego okolicy ma prawo potrwać dłużej. Ogólnie wiec -

sesja spadkowa, ale trudno tu mówić o zmasowanym ataku podaży. Nie przy

takim obrocie. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama