Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 23.08.2005 15:50

Na szczęście kończymy już ten koszmar. Końcówka sesji jest optymistyczna,

ale czy to cokolwiek zmienia? Niestety. Przy takiej aktywności wszelkie

zmiany cen należy uznać za przypadkowe. Obrót ledwie przekroczył 200 mln

złotych, czyli faktycznie zawarto transakcje o wartości nieco ponad 100 mln

złotych. Czy to jest wartość godna uwagi? Nie pozostaje nic innego, jak

Reklama
Reklama

spokojnie czekać na jakiś impuls. Problem w tym, że nie widać na horyzoncie

jakiejś szczególnej okazji do jego wystąpienia. Dopiero w przyszłym tygodniu

mamy zaplanowaną publikacją ważnych danych makro. W najgorszym razie skazani

będziemy na czekanie na nie w stylu, jaki dziś widzieliśmy. Nie, w

najgorszym razie to i na nie nie zareagujemy.

Dość tego biadolenia. Na wykresach bez zmian. Na indeksie doszło do

Reklama
Reklama

przełamania mało wiarygodnej linii trendu wzrostowego i jakby na

potwierdzenia tej małej wiarygodności rynek ociąga się ze spadkiem

Indeks9.gif Na rynku kontraktów cały czas broni się poziom z początku

sierpnia. Przypomnę jednak, że to nie on jest w tej chwili najważniejszy.

Kontrakty9.gif Za kluczowy cały czas uznać można poziom 2130 pkt. Dopiero

zejście pod to wsparcie będzie można uznać sygnał słabości popytu. U 84-85.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama