Dalsza część sesji to systematyczny wzrost indeksów, niestety tylko przy umiarkowanie aktywnym handlu. Cały wzrost był więc nie tyle zasługą determinacji popytu, co efektem bierności podaży. W piątek widać było bardzo wyraźną korelację naszego rynku z parkietem węgierskim - oba rynki na tle giełd zachodnich zachowywały się bardzo mocno, zwłaszcza w końcowej części notowań. Z dużych spółek niemal przez całą sesję pozytywnie wyróżniały się TPSA, BZ WBK i KGHM. W pierwszej części słabo zachowywało się Pekao, ale później również i ono zaczęło odbijać. Notowania w przypadku WIG20 zakończyły się na poziomie najwyższym od 8 sesji, co mocno kontrastowało z najniższymi od półtora miesiąca poziomami indeksów giełd zachodnioeuropejskich.

Na wykresie WIG20 utworzyła się biała świeca, o najwyższym od trzech tygodni korpusie. Obroty towarzyszące jej kształtowaniu nie były wysokie, co skłania do ostrożności w jej pozytywnej interpretacji. Obraz rynku nie zmienił się istotnie, ale wybicie górą z blisko dwutygodniowego zakresu zmian można odbierać lekko pozytywnie - indeks wciąż ma szanse na wzrost w pobliże przełamanej przed tygodniem dolnej linii trzymiesięcznego kanału wzrostowego (ok. 2270 pkt). Układ wskaźników technicznych nieco się poprawił (sygnał kupna podtrzymuje oscylator stochastyczny), ale do przełomu jest tutaj jeszcze daleko. Obecnie pierwszym wsparciem dla WIG20 jest połowa wysokości piątkowej świecy - 2218 pkt. Większe znaczenie ma jednak podstawa piątkowej świecy - 2207 pkt. Pierwszym oporem dla indeksu jest piątkowe zamknięcie - 2230 pkt. Kolejne to 2236 pkt.