Dodatkowo, kolejny wyraźny wzrost notował węgierski BUX, a to w ostatnim czasie pomagało naszemu rynkowi. Dzięki temu otwarcie wypadło bardzo optymistyczne - indeksy zanotowały nowe maksima, a WIG20 naruszył nawet psychologiczną barierę 2400 pkt. Po mocnym początku przyszła jednak szybka realizacja zysków, która zepchnęła indeksy do poziomów poniedziałkowych zamknięć. Później zaczął się powolny wzrost, który w środkowej części sesji przekształcił się w konsolidację. Pod koniec sesji wyraźnie zaczął spadać BUX, co przełożyło się negatywnie również na nasz rynek. Z dużych spółek przez większą część sesji mocny był PKN. Dosyć dobrze zachowywały się też PKO BP, TPSA i Agora. Handel nie był szczególnie aktywny - obroty zbliżone zarówno do poniedziałkowych, jak i średnich z kilku poprzednich dni.
Na wykresie WIG20 po dwóch z rzędu białych świecach utworzyła się czarna świeca z niewielkim górnym cieniem. W układzie wskaźników technicznych nie doszło niemal do żadnych zmian. Część z szybkich indykatorów pokazuje wykupienie rynku, zachowanie większości jest jednak pozytywne. Wczorajszy zwrot WIG20 w dół z poziomu 2400 pkt może zapowiadać wejście rynku w kolejna konsolidację bądź niewielką korektę spadkową. W żadnym razie nie można jednak tego jeszcze odbierać jako koniec średnioterminowego trendu wzrostowego. Obecnie pierwsze istotne wsparcia dla indeksu znajdują się w strefie 2350 - 2354 pkt (piątkowe zamknięcie i przełamany szczyt z 2 września). Jeśli rynek będzie zachowywał się tak mocno jak w ostatnich tygodniach, to korekta może zakończyć się już na tym poziomie. Spadek poniżej tych wsparć byłby negatywnym sygnałem, wskazującym na możliwość kontynuacji zniżki co 2300 pkt. Pierwszym oporem dla indeksu jest 2400 pkt. Wydaje się jednak, że rynek nie będzie na tyle silny, aby skutecznie przetestować ten poziom na najbliższych sesjach.