Na początku tygodnia USD/PLN zbliżył się do szczytów z lipca bieżącego roku osiągając poziom 3.43. Ten punkt stanowi bardzo mocny opór, który przynajmniej w krótkim terminie powinien zatrzymać dalsze wzrosty tej pary. W przypadku pokonania tego poziomu zostanie otwarta droga do dalszych wzrostów w kierunku 3.55, natomiast rynek w średnim terminie zmieni tendencje ze spadkowej na wzrostową. EUR/PLN nie zdołał przebić bariery 4.04, jednak przez pewien czas utrzymywał się w strefie 4.00-4.03. Głownie z powodu bardzo silnego wzrostu notowań dolara na świecie w końcówce ubiegłego tygodnia rynek polskich papierów dłużnych zanotował spory spadek cen, za którymi podążył też złoty. Wyprzedaż towarzyszyła praktycznie całemu naszemu regionowi i została wyhamowana dopiero w chwili niewielkiej korekty kursu dolara w połowie tygodnia. Z uwagi na bardzo dużą korelację złotego i wspólnej waluty w kolejnych tygodniach najistotniejszym czynnikiem będzie zachowanie głównej pary. Nasza waluta wykazuje tendencję wzmacniającą jednak bieżące problemy skutecznie powstrzymują aprecjację.
W średnim terminie sytuacja na scenie politycznej będzie miała mniejsze znaczenie dla rynku. W przyszłym tygodniu poznamy szereg danych makroekonomicznych z polskiej gospodarki. Już na początku tygodnia GUS opublikuje dane o inflacji za październik. Pod koniec przyszłego tygodnia poznamy dane o cenach produkcji oraz o wzroście produkcji przemysłowej. Dane te powinny wskazać na przyszłą politykę banku centralnego w sprawie stóp procentowych. Pomimo sprzyjającej sytuacji fundamentalnej polskiej gospodarki do kontynuacji polityki obniżania stóp procentowych Rada Polityki Pieniężnej coraz bardziej zaniepokojona jest rozwojem sytuacji na scenie politycznej.