Otwarcie wypadło na lekkim minusie, ale kurs szybko powrócił nad poziom odniesienia. Nie dało to jednak impulsu dla kontynuacji wzrostów i atmosfera na rynku uspokoiła się w oczekiwaniu na początek kasowego. Indeks zaczął wzrostem o po krótkim spadku zdecydowanie zmienił kierunek na wzrostowy. Na kontraktach wywołało to pojawienie się aktywniejszego popytu, a efektem był test oporu na 2426 pkt. Po jego naruszeniu nastąpiło jednak wyhamowanie i po krótkim niezdecydowaniu kontrakty zaczęły się wyraźniej osuwać. Wpływ na to miał także WIG20, który też utworzył szczyt i zaczął się mocniej cofać. Spadek zniwelował całą wcześniejszą zwyżkę. Po naruszeniu 2396 pkt. nastąpiło odbicie, które nie było zbyt mocne i choć trwało ponad półtorej godziny okazało się korektą. Dopiero przy wsparciu na 2385 pkt. miała miejsce aktywniejsza obrona i podobnie jak w poprzednich kilku dniach w końcówce doszło do odreagowania. W odróżnieniu od poprzedniego było ono mocniejsze i ostatecznie kontrakty skończyły na plusie.

Obraz rynku nie ulega zmianie i dopóki tkwi on w konsolidacji trudno mówić o sygnałach sugerujących kierunek ruchu. Dopiero wybicie może rozwiać nieco wątpliwości, choć jak pokazała wczorajsza próba wyjścia górą nie będzie to w najbliższych dniach łatwe. Podaż podjęła bowiem walkę przy pierwszym z oporów. Tworzy go poziom 2426 pkt., gdzie znajduje się 61,8% zniesienia październikowego spadku. Podobnie jednak zachował się popyt nie dopuszczając do przełamania wsparcia w strefie 2385-2374 pkt. Strategia jak na razie wydaje się prosta na zasadzie "od górnego do dolnego ograniczenia horyzontu" niemniej jednak w przypadku wybicia może dojść do mocniejszego ruchu. Powinien on przynieść stosunkowo szybko przynieść test znacznie silniejszy barier, które znajdują się blisko. Istotnym wsparciem jest rejon 2362 pkt., gdzie zlokalizowane są połowa białego korpusu z 2 listopada oraz 38,2% zniesienia ostatniego odbicia. Najistotniejszym oporem pozostaje natomiast luka bessy w przedziale 2448-2480 pkt. i choć szanse jej zamknięcia są wkrótce niewielkie nie wyklucza to mocniejszego ataku. Kolejne kilka dni może jednak upłynąć bez większych rozstrzygnięć, a trend boczny może się utrzymać.