Reklama

Przed zamknięcien

Publikacja: 19.01.2006 14:57

Wczorajsza dobra końcówka notowań, po wcześniejszej panice dziś zaowocowała

sporą chęcią zakupów. Wprawdzie bywały już ciekawsze ataku popytu, ale liczy

efekt. Ten jest taki, że zbliżyliśmy się do okolic szczytu hossy, choć

jeszcze nam nieco brakuje. Zresztą nie o sam styl zakupów chodzi. Obrót jest

wprawdzie nieco mniejszy niż przy takich okazjach powinien być, ale

Reklama
Reklama

zachowanie cen jest stosunkowo dobre. Po porannym silnym skoku (łącznie z

luką). Korekta była bardzo płytka co sugerowało utrzymywanie się przewagi

popytu. W przypadku kontraktów ta korekta była dość krótka i szybko

dochodziło do wyznaczania nowych maksów sesji. Na kasowym było wyraźnie

spokojniej. Ten rozdźwięk nieco niepokoi, ale nie na tyle by zagrozić

wynikowi sesji. Drugim elementem niepokojącym jest fakt, że wzrost wartości

Reklama
Reklama

indeksu w kilku przypadkach został wywołany przez zlecenia koszykowe. To

wynik arbitrażu jaki pojawia się, przy rozciągniętej bazie. Mimo tych

wątpliwości sesję należy uznać za udaną. Mamy wzrost cen przy wzroście LOP.

Dzieje się to po niedawnej małej panice, co daje całkiem spory potencjał

ruchu. Nowe rekordy hossy są całkiem możliwe, choć już oczywiście nie dziś.

W sumie można stwierdzić, że trend jest trendem, a ostatnie dwa dni

Reklama
Reklama

pokazały, że walka z nim nie popłaca. Do wsparć sporo nam brakuje. Od biedy

można przyjąć, że teraz najbliższym wsparciem jest dzisiejsza luka hossy,

ale dotyczyć to może jedynie graczy o krótkim horyzoncie inwestycyjnym.

Przypomnę, że o 16:00 opublikowana zostanie dynamika produkcji przemysłowej

w Polsce oraz wskaźnik zmian cen produkcji sprzedanej. Kontrakty9.gif

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama