Otwarcie było jeszcze dość spokojne - zaczęło się od zwyżek, ale ich skala była umiarkowana. Po trzydziestu minutach rozpoczął się jednak regularny wzrost. Tempo zwyżki było dosyć wysokie, dlatego po kilkudziesięciu minutach rynek przeszedł do konsolidacji. Trwała ona aż trzy godziny, jednak fakt, że miała miejsce po znacznym wzroście pozwalał traktować ją jako przejaw siły rynku. I tak faktycznie było. Kilkadziesiąt minut przed końcem sesji popyt stał się bardziej aktywny i rynek wybił się z konsolidacji górą. Pomogła w tym wysoka baza na kontraktach na WIG20, którą wykorzystywali arbitrażyści kupując koszykami akcje i sprzedając kontrakty terminowe. Dzięki temu w końcówce sesji indeks notował ponad 3%. Sama końcówka oraz fixing przyniosły lekkie cofnięcie rynku. Mimo tego WIG20 zanotował największy wzrost od 4 stycznia (w ujęciu względnym) i jednocześnie jeden z kilku największych wzrostów w ciągu ostatniego roku. Z dużych spółek bardzo mocny, kolejną sesję, był KGHM. Dobrze zachowywały się Pekao, PKO BP, PKN oraz Lotos. Handel był wczoraj aktywny a obroty największe od sześciu sesji.