Podatny na "ciosy" będzie bank Komerční banka i Unipetrol. Sprzedający mogą zepchnąć kurs ČEZu do 800CZK. Generalnie możemy się spodziewać, że Praga będzie - w ograniczonym stopniu - doganiać wczorajsze spadki w Polsce. Co więcej, mogą się pojawić tendencje do gwałtowniejszych wyprzedaży z powodu obaw o zmianę trendu. Jeśli do tego dojdzie, nie mamy powodów do radości.
Czechy, informacja ekonomiczna
Grupa Finansowa Fio
Radek Neumann, [email protected]