Byki jednak nie były na tyle silne, aby sforsować ten techniczny poziom przy pierwszym podejściu. W godzinach popołudniowych czasu polskiego doszło do gwałtownego zwrotu i umocnienia się waluty amerykańskiej. Minimum utworzone zostało na poziomie 1,1890. Jako główne przyczyny takich przetasowań cen na korzyść dolara wskazać można wczorajsze dane na temat indeksu ISM, który w lutym wyniósł 56,7 punktu (prognoza zakładał 56 punktów) oraz lepszy od oczekiwań stan zapasów paliw w USA. O godzinie 09:30 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,1937 dolara.
Czwartek w kontekście danych statystyczno-ekonomicznych to przede wszystkim długo oczekiwana przez inwestorów decyzja ECB w sprawie poziomu stóp procentowych. Pojawiające się na rynku opinie wskazują, że podniesienie stóp o 25 punktów bazowych po dzisiejszym posiedzeniu jest bardzo realne. Podwyżka taka najprawdopodobniej dałaby początek całej serii analogicznych kroków. W cieniu ECB, choć nie bez znaczenia pozostaje zapowiedziana na dzień dzisiejszy ilość nowozarejestrowanych bezrobotnych ze Stanów Zjednoczonych.
Sytuacja techniczna: otwarcie dzisiejszej sesji na niemal identycznym poziomie jak w dniu wczorajszym pomimo widocznych w ciągu ostatnich kilkunastu godzin zawirowań świadczy, że równowaga popytu i podaży powróciła na rynek. W dalszym ciągu znajdujemy się w obszarze konsolidacji, a potwierdzeniem tego jest wczorajsze nieudane przejście przez rejon ostatnich szczytów 1,1965 - 1,1975. Ostatnie dwa dni sprzyjały zwolennikom długich pozycji. Aktualny układ wskaźników technicznych podpowiada, że sytuacja ta w dniu dzisiejszym ulec może zmianie. Decydujący jednak dla dalszego kierunku będzie komunikat ECB. Do czasu ogłoszenia decyzji w sprawie poziomu stóp procentowych nie można wykluczyć utrzymania się lekkiej przewagi popytu. Oporem mogącym skutecznie powstrzymać byki jest rejon 1,1955 - 1,1965.
RYNEK KRAJOWY
Na dzisiejszym otwarciu zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym jedno euro wyceniane było na 3,7685 złotego, a jeden dolar na 3,1570. Zmiany zatem w stosunku do pierwszych godzin wczorajszego handlu na krajowym rynku walutowym są wręcz symboliczne. Inwestorzy zainteresowani kupnem lub sprzedażą walut za złote nie zareagowali na decyzję Rady Polityki Pieniężnej, ani też na wtorkowe, bardzo silne spadki na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Polska waluta pozostaje więc niewzruszona. Taka stabilizacja na dłuższą metę staje się powoli uciążliwa zarówno dla eksporterów jak i importerów. Jedni i drudzy bowiem już praktycznie od miesiąca realizując kupno lub sprzedaż szczególnie waluty europejskiej robią to po zbliżonych poziomach. Biorąc pod uwagę zapowiedziane na dzisiaj informacje - w szczególności komunikat Europejskiego Banku Centralnego w sprawie poziomu stóp procentowych oraz PKB z Polski nie można wykluczyć, że sytuacja zmieni się w drugiej części dzisiejszej sesji. Możliwa zmiana kosztu waluty europejskiej z pewnością wpłynęłaby na zwiększenie dynamiki zmian na parze EUR/PLN.